niedziela, 13 marca 2011

Jak naprawić cienie.

Z pewnością każdej z Was spadł kiedyś cień, bronzer czy puder w kamieniu i rozkruszył się na milion kawałków. Jestem roztrzepana i zdarza mi się to stosunkowo często ; ) Ale to nie powód do paniki, gdyż szybko i łatwo możemy naprawić szkodę.

Czego potrzebujemy:
1. Alkohol (może to być spirytus salicylowy, normalny, wódka)
2. Nasz biedny rozkruszony kosmetyk ;c
3. Coś do mieszania i do rozdrobnienia kosmetyku
4. pipeta, cokolwiek co pozwoli Wam dozować alkohol.
5. puste pojemniki (czy tez puste palety)
6. chusteczki lub kawałek bawełnianego materiału

Co robimy? Najpierw poradzę Wam abyście wybrały miejsce które łatwo później sprzątnąć. To brudna robota  : )
Przesypujemy cień na folię aluminiową (może to być kartka, ale z folią jest wygodniej) i rozdrabniamy tak, aby pozbyć się grudek.
Zginamy folię i przesypujemy do pojemniczka (możemy do razu do palety,ale ja akurat miałam za dużo cienia)
Do cienia dodajemy alkohol (jeśli chodzi o proporcje, musicie je wyczuć, jeśli wlejecie za dużo, alkohol wyparuje (tylko ze zajmie to więcej czasu)
Mieszamy dokładnie do uzyskania kremowej konsystencji : )
Przekładamy do pojemników i wygładzamy delikatnie (aby masa była na równo z krawędziami) 
Zostawiamy na 30 minut (około) i idziemy pomalować paznokcie, wychodzimy z psem, gotujemy, czytamy gazetę, oglądamy seriale i co tam jeszcze chcemy... :)
Nasza masa stężała. Nakładamy chusteczkę lub kawałek bawełnianej szmatki i odciskamy cienie. Robimy to dosyć mocno, ale z wyczuciem. Robimy to tak długo, aż na czystej chusteczce nie będzie mokrych, ani kolorowych śladów. Jeśli opakowanie jest okrągłe to wykorzystajcie monetę dla lepszego sprasowania. (zawijamy monetę w chusteczkę)
Tak wyglądają sprasowane cienie. Wpakowujemy je do palety (niekoniecznie musimy je wyjmować, ja wyjęłam, bo mogłam, ale nie niszczcie palet ;>)
Zostawiamy na minimum 24 godziny! (ważne, aby w tym czasie ich nie dotykać)
Po tym czasie nasze cienie są gotowe do użytku ; ).

Tą metodą możecie zamienić też cienie sypkie (np. pigmenty) w cienie prasowane. Mam nadzieję, że ten sposób uratuje niejeden Wasz kosmetyk!




6 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. bo wszyscy piszą mi komentarze etc na formspringu.
    dziękuję, bardzo mi miło ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. dzięki za tą notkę, przyda się!
    świetny blog, pisz częściej^^

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja zaeksperymentowałam i dzięki temu, powstał nowy odcień mojego cienia do oczu-różu do powiek ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. *różu do policzków!
    plotę bzdury, wybacz piękna ♥

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...