piątek, 27 maja 2011

Avon super shock mascara

 Mam przyjemność Wam przedstawić bardzo miły produkt firmy Avon - maskarę z serii supershock.


Jestem troszkę uprzedzona do Avonu. Wysyłkowa firma kojarzyła mi się wiecznie z tandetą. A tu taka niespodzianka...
Zacznę od tego, że opakowanie jest śliczne. Eleganckie, masywne, solidne, a w dodatku mieści, aż 10 ml produktu.


Otwieramy maskarę i ukazuje się nam ogromna szczotka. Gruba z krótkim plastikowym, ale elastycznym włosiem. Jest baaardzo gęsta, igiełki cieniutkie. Konsystencja dosyć rzadka, kremowa. Nie wiem jak będzie, gdy mocniej podeschnie.


Malowanie się tą maskarą to sama przyjemność ; ) dociera do zewnętrznym kącików (z czym mam problem), nieźle rozczesuje, mocno wydłuża, nie podkręca (ale od czego jest zalotka?). Rzęsy wydaja się być gęste. Są elastyczne. 


Dużo osób mówiło, że maskara się rozmazuje. Ja byłam w niej na deszczu, gotowalam. mierzyłam ubrania i wszystko jest w jak najlepszym porządku. Kosmetyk naprawdę mi się spodobał. Co prawda malując rzęsy dziś nie miałam czasu, aby je dopieścić. Ale odrobina zabawy i są piękne! Polecam.
Ps. wybaczcie jakość zdjęć, ale nie jestem u siebie w domu.



4 komentarze:

  1. mialam zamiar ja kupic, a wybralam one by one, i mysle teraz o zmianie..

    OdpowiedzUsuń
  2. Też bardzo lubię ten tusz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidze tej mascary : <

    OdpowiedzUsuń
  4. widzę, ze zdania są podzielone.
    czemu?

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...