wtorek, 3 maja 2011

INGLOT szminka

Jakiś czas temu, to był chyba jakiś październik bo pamiętam, że zimno było i miałam długie włosy ; D szukałam pomadki pasującej do koloru lakieru, który mi się wtedy bardzo podobał.
Moją uwagę przykuło stoisko Inglota ; ) Jaka była moja radość, gdy znalazłam kolor idealny. Niewiele się nad pomadką zastanawiając, kupiłam.

Opakowanie eleganckie, porządne. W pudełeczku kartonowym (jak już mówiłam, wszystkie kosmetyki w  opakowankach lubimy <3). Inglot oferuje nam naprawdę szeroką gamę kolorystyczną. Jest więc w czym wybierać. 

Po zachwytach kolorem, nadeszła smutna rzeczywistość. Szminka jest ekstremalnie sucha. Domyślam się, że to longwear. Jednak nie utrzymuje się na ustach nie wiadomo jak długo. Nakładając ją trzeba się niesamowicie nagimnastykować, aby rozprowadzić tą suchość. (można użyć balsamu, ale wtedy już nie będzie to longwear, ale ja chyba innej opcji nie widzę).

Niedługo później szminka się złamała. Mimo tego, że nie upadła i obchodziłam się z nią dosyć delikatnie. Kilka razy naprawiałam ją, ale i tak się ciągle psuła. Pozostawiam, więc tak jak jest.

Tak prezentuje się na dłoni w świetle dziennym, w słońcu. Widać, że jest sucha, nie kremowa.

Tak wygląda w takim samym świetle z dodatkowym fleszem. Na ustach wygląda o wiele ciemniej.


Pomadka ślicznie pachnie. Tak świeżo ;) Mimo pięknego zapachu, używanie jej nie jest do końca przyjemne, poprzez konsystencję.
Nierównomiernie schodzi. Wiecie, są pomadki (np. Chanel, Lancome) których kolor schodzi równomiernie. Tak jakby blednie. Tutaj schodzi brzydkimi plamami i się roluje.
Cena atrakcyjna (jakieś 20 zł), jednak miałam szansę używać tańszych szminek, a o wiele lepszych.
Mimo tych minusów ładnie wygląda na ustach. Warunek? Dodatkowe nawilżenie i częste poprawki ; ) Dodam jeszcze, że nałożenie jej pędzelkiem jest bardzo pomocne.
Czy polecam? Hmmm....znam lepsze ;D

Nie wiem jak w najbliższym czasie będzie wyglądało dodawanie przeze mnie postów. Od jutra do 19 maja mam maturę (o taaaaaakkkkk! <3).  Będę miała kilka dni wolnych, ale nie wiem czy nie będę zmuszona poświecić ich na inne rzeczy ;c
Trzymajcie kciuki!

1 komentarz:

  1. no ja wlasnie nie mialam nigdy pomadki inglota i juz chyba nie bede miala hehe

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...