niedziela, 12 czerwca 2011

Ellen Betrix (MaxFactor)

Najpierw wyjaśnię, że EB to to samo co MF, tyle że na niemieckim rynku.
Jakiś czas temu (sporo), zakupiłam ten oto puder sypki. Potrzebowałam transparentnego, lekkiego pudru.

Najpierw opowiem o opakowaniu.


Kosmetyk mieści się w sporym opakowaniu (15 gram). Pudełeczko jest bardzo ładne, można je zakręcać (nigdy nie otwiera się, gdy tego nie chcemy)

Niestety napis się zdziera, a opakowanie rysuje jak nieboskie stworzenie ;c


W środku znajduje się puszek, bardzo mięciutki, którego raczej nie używałam, a i tak się wybrudził. Mi służy do przytrzymania wszystkiego na miejscu (aby nic nie latało).


Oprócz puszka dostajemy plastikowe zabezpieczenie (dzięki bogu, bo bez niego tu już w ogóle tragedia.) i materiałowe sitko.


Sitko ma nam pomóc w dozowaniu kosmetyku. Kładziemy je po prostu na puder i dopiero wtedy dotykamy pędzlem. Niestety sitko się zakopuje, tworząc wieczny bałagan. Ale faktycznie, pudru nabieramy "akurat".
Możemy też używać sitka troszkę inaczej. Nabieramy puder na pędzel, a następnie otrzepujemy delikatnie pędzel o sitko. Ja używam metody numer jeden.


Jak widać, puder jest wszędzie! Zastanawia mnie, czy nie mogli wrzucić tam zwykłego, przymocowanego sitka z plastiku? No najwidoczniej nie mogli. Wiele osób uważa ten rodzaj sitka za plus, jednak dla mnie to niehigieniczny utrudniacz życia.
 Tak więc puder nie nadaje się do noszenia gdziekolwiek. Jeśli już się na to decydujemy, pamiętajmy o zabezpieczeniu: najpierw plastik, później puszek, sitko i pokrywa) A i tak wszędzie będzie mess.

Co do samego kosmetyku:
Faktycznie transparentny. Wiecie, nie raz spotkałam się z sytuacją, że transparentny przyciemniał. Ten idealnie dopasowuje się do odcienia naszej cery.
W dotyku nie przypomina mąki ziemniaczanej (niektóre pudry sypkie takie są) jest raczej taki "tępy", suchy.
Nie pachnie, jest całkowicie matowy.
Spełnia swoje zadanie, czyli wykańcza makijaż, dając matowy, naturalny efekt. Do tego przedłuża trwałość podkładu.
Musimy o tym pamiętać, że to tylko wykończenie. On nic nam nie zakryje.
Jest bardzo wydajny. Używam go, używam, coś mi się wysypało, coś mi upadło, a on nadal jest....i chyba długo jeszcze będzie.


Podsumowując: uważam, że to dobry kosmetyk, jednak na rynku istnieją lepsze (za taka cenę). Jego ogromnym minusem jest oczywiście opakowanie. 

PS: szykuję dla Was filmik z makijażem. Niestety jestem chora i dziś nie mogłam tego zrobić, być może jutro poczuję się lepiej. Po drugie niestety, jestem ograniczona sprzętowo, więc pokazywanie kosmetyków i mówienie będzie daremne, po prostu nie wiem czy będę w kadrze czy poza nim. Myślę, że narazie musi Wam to wystarczyć. Staram się dokładnie wszystko opisywać i pokazywać. ; )

3 komentarze:

  1. Ciekawie o tym napisałaś:) Ja też muszę w najbliższym czasie zakupić sobie jakiś puder... a co do puszka to ja bym znalazła dla niego inne zastosowanie :D Czystym bym dotykała policzka dziewczyny, którą maluje, wtedy nic mi się na policzek nie osypie :D a to wyglada profesjonalnie, nie raz widziałam jak wizażystki tak robią ;P

    Pozdrawiam Cię;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niesttey ta tasiemką jest niewygodna do trzyamnia w ten sposób.
    ale pomysl dobry ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy byłybyście w stanie pomóc mi w zidentyfikowaniu kupionego na allegro ( a jakże :() sztyftu ponoć marki Ellen Betrix? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...