czwartek, 14 lipca 2011

WIBO - Sunny powder.

Kupiłam go przez przypadek. Potrzebowałam na szybko bronzera. Nie chciałam wydawać dużej sumy, więc kupiłam "jakikolwiek". Służy mi do dzisiaj.


Zacznijmy od opakowania. Cały złoty napis się zdarł, ale czego tu się spodziewać? Opakowanie z mocnego plastiku, jest solidne. Niestety nie wygląda elegancko.
Mieści w sobie 23g. Bronzer jest tak wydajny, że chyba starczy mi do emerytury.


Odniosę się do słów producenta:
"Słoneczny puder do twarzy i ciała matowy" to chyba jakiś żart bo bronzer matowy w żadnym stopniu nie jest.
Możemy przeczytać coś o ziemi indiańskiej, cokolwiek to oznacza, brzmi mało prawdopodobnie.
Nie zatyka porów - racja, nie zatyka.
Czy ukrywa znaki zmęczenia i nadaje ciepły koloryt skórze? owszem, ale bez cudów.

(zdjęcie w świetle dziennym bez flesza)

Konsystencja jest kremowa, mam wrażenie, że puder jest mokry. (ale nie jest!) Dzięki temu ładnie stapia się ze skórą, tworząc efekt opalenizny. Produkt ma w sobie milion rozświetlających drobinek. Nie jest to żaden brokat, tylko dosłownie pyłek. Niestety twarzy nim zbyt dobrze nie wykonturujemy. Jest zbyt błyszczący i "słoneczny".

Zapach jest intensywny, pudrowy. Mi przypomina takie ciepłe, pudrowe perfumy. Po kilku minutach zapach się ulatnia. Niektórym może przeszkadzać.

(zdjęcie w świetle dziennym z fleszem)

Jeżeli chodzi jego trwałość, to niestety nie jest najlepszy. 3-4 godziny to maximum jakie może wytrzymać. Szkoda ;c Na szczęście produkt po prostu znika, nie zostawia żadnych zacieków, nie waży się, ani nic z tych rzeczy.

(zdjęcie w świetle dziennym z fleszem)

(zdjęcie w świetle dziennym bez flesza)

Moim zdaniem ma bardzo przyjemny odcień. Nakładam go często zamiast różu, lub używam jako cienia do powiek (w makijażu typu: dziś użyje tylko 3 kosmetyki).
Czy polecam? Mimo wielu plusów tego produktu nie kupiłabym go ponownie. Od bronzera wymagam, aby trwał na mojej twarzy cały dzień!

5 komentarzy:

  1. Ja też od kosmetyków oczekuję przede wszystkim trwałości. Szczególnie latem. Szkoda, że ten bronzer szybko znika z twarzy. Bo wygląda całkiem ładnie. I też pewnie jest przyzwoita, w końcu to wibo. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie szkoda, że tak krótko się utrzymuje, bo zdaje się być fajny ;) Szukaj, szukaj fajnych bronzerów, sama niestety jeszcze nie trafiłam na swój hit... Ciekawi mnie bardzo bronzer z H&M, widziałam, że dziewczyny kupują. Zapraszam Cię też do mnie, ponieważ rozkręcam bloga ;)
    http://missy-temptation.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. o ja też muszę kupić jakiś bronzer na lato, bo mój stary przez przypadek wypadł mi z szafki i się rozkruszył:( zapraszam do mnie i zachęcam do obserwacji;**

    http://www.hannnahann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Może jakaś pomyłka nastąpiła bo widziałam dokładnie ten matowy i on nie ma drobinek i ten z drobinkami - zdecydowanie bardzo błyszczący :)
    Może zawartość pudełka była niewłaściwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam go tak dawno temu, że podejrzewam, że teraz zawartość mogła się zmienić ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...