sobota, 27 sierpnia 2011

MIYO DOLL FACE Compact powder

Byłam w sklepie "za rogiem" i cośmnie podkusiło, żeby rzucić okiem na kosmetyki. No i patrzę, a tu całkiem spora, kolorowa szafa MIYO. Zobaczyłam także niskie ceny i postanowiłam coś kupić na spróbowanie. Przecież nic nie stracę, a zawsze coś mogę zyskać ; )

I czekało mnie ogromne zaskoczenie.

Puder MIYO o miłej nazwie DOLL FACE już na wstępie obiecuje nam efekt porcelanowej cery, świetne krycie i to, że jest dla każdego typu cery. 
Fajnie. Słowa: doll face i porcelanowy skłoniły mnie do kupna ; D


Jestem lamą i biorąc puder z szafy pokierowałam się oznaczeniem na szafie, a nie na opakowaniu. I zamiast 01 wzięłam 03. Na szczęście jest lato, a ja mam za sobą wypad nad morze (hehe zabawne, bo nad nim mieszkam, a i tak wyjeżdżam) i już nie przypominam białej ściany. Ale i tak muszę go rozjaśniać (nakładam jasny podkład).


Puder mieści się w całkiem fajnej puderniczce z lusterkiem i puszkiem. Co prawda puszek wygląda troszkę tandetnie, a plastik nie jest najwyższej jakości, ale NIE JEST ŹLE.

Opakowanie zawiera 11g. Czy wydajny? Nie mam pojęcia, narazie dna nie widzę, ale też nie używam go codziennie. Dam Wam oczywiście znać, mam nadzieję, że bardziej wydajny od CP z elfa ; D


Zapach jest dosyć mocny, pudrowy, ciepły. Niektórym może przeszkadzać, mi się podoba. 
Puder jest jakby mokry. Nie wiem jak to opisać, ale jest mocno napigmentowany, jakby gęsty i ma baardzo mocne krycie. Naprawdę, zakryje wszystko (w zestawie z Revlon Colorstay jest nie do pobicia). Ja czasami używam go na samą bazę, bo i tak wspaniale zakryje niedoskonałości.


Niestety łatwo z nim przesadzić i zrobić sobie tapetę, dlatego polecam używanie pędzla (nie flat topa).
Utrzymuje się całkiem długo na twarzy, moim zdaniem jakieś 6-7 godzin w upale. Natomiast 8-9 w zwykłych warunkach atmosferycznych. Matowi na 5 godzin, może troszkę więcej, ale 5 na 100%.

Podkreśla meszek na buzi, może też podkreślić skórki, jeżeli ktoś posiada. Jednak uważam, że nie jest to większy problem.


Tak jak widać to jest kolor 03. Moim zdaniem i tak całkiem jasny! Domyślam się, że 01 jest super jaśniutki. Wobec tego ośmielę się stwierdzić, że to dobry kosmetyk dla pań o jasnej skórze. (ciężko jest znaleźć jasny puder)


Serdecznie polecam, ale dla tych pań, które potrzebują dobrego krycia. Dla posiadaczki ładnej cery będzie niepotrzebny.


Testuję kosmetyki z BU, narazie powiem, że jestem zadowolona ; )

8 komentarzy:

  1. Myslisz że będzie dobry na zaczerwienienia ? Np podczas takich upałów jakie są teraz ?


    Pozdrawiam, evecandy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. jest bardzo dobrze kryjący, jak mówiłam.
    Jednak to nie cud, jeśli będziesz miała ogroooomne rumieńce to nie zzakryje ich w 100%. ale częściowo na pewno,

    OdpowiedzUsuń
  3. na to czekałam :)
    ja już widzę całkiem spore dno w moim stay matte z rimmela i chcę coś nowego, więc być może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy produkt. :) Ale ja nie potrzebuję takiego krycia, więc raczej się nie skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że u mnie by się sprawdził. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapomniałam napisać, o moim zdaniem, podstawowym jego minusie: a mianowicie: tak anprawde to nie wiadomo gdzie kosmetyki kupić.
    W Trojmieście nie spotkalam się z tymi kosmetykami w żadnej Naturze czy Rossmanie.
    Nie ma stałego miejsca, gdzie można je kupić. Trzeba szukać. Ja znalazłam w markecie nieopodal mojego mieszkania.
    Natomiast interesuje mnie, gdzie w Katowicach (i okolicach) mogę znaleźć MIYO.

    OdpowiedzUsuń
  7. na wizażu podobno jest wątek gdzie dziewczyny wpisują kolejne miejsca gdzie można znaleźć MIYO, musiałabyś pogrzebać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. w Katowicach ich nie widziałam, ale wczoraj właśnie natknęłam się na nie w M1 w Bytomiu ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...