środa, 5 października 2011

Przedłużanie rzęs metodą 1:1

19 września udałam się na przedłużanie rzęs metodą 1:1.
Długo zastanawiałam się nad tym zabiegiem.

Wygląda to w ten sposób:
Przedłużanie rzęs metodą 1:1Przedłużanie rzęs metodą 1:1
Przedłużanie rzęs metodą 1:1Przedłużanie rzęs metodą 1:1Przedłużanie rzęs metodą 1:1

Czy jest mi rzeczywiście potrzebny?
Moje rzęsy nie są jakieś maksymalnie gęste, grube i długie, ale nie mogę na nie narzekać. Bo gdy przyłożę się i spędzę trochę czasu z tuszem do rzęs to potrafię wyczarować ładną firankę ; ) Jednak chciałam otrzrymać efekt, dzięki któremu mogłabym wstać, rozczesać rzęsy i wyjść z domu.



Metoda 1:1 polega na tym, że do każdej naszej rzęsy doklejona zostaje syntetyczna rzęsa o dobranej grubości, długości i stopniem wywinięcia.
Osoba, która przedłuża nam rzęsy w pierwszej kolejności oczyszcza nasze oczy i okolice. Następnie nakleja płatki kolagenowe, które mają za zadanie odżywić skórę pod oczami, a także oddzielić rzęsy górne od dolnych. Następnie rozczesuje nasze rzęsy i nakłada preparat, który odżywia, a także poprawia przyczepność kleju. No i zaczynamy zabawę.... Przez ok 3 godziny leżymy z zamkniętymi oczyma, a pani dokleja rzęsa po rzęsie....

Czy niszczy? Teoretycznie nie powinien. Co ma niszczyć, jeżeli rzęsy sztuczne wypadają wraz z naturalną śmiercią naszej rzęsy?


Co później?
Przez 3 dni po zabiegu nie wolno narażać rzęs na spotkanie z wodą. Później jest to możliwe. 
Odradza się malowanie rzęs tuszami (zwłaszcza wodoodpornymi i o oleistych konsystencjach. Jeśli musimy to tylko lekkie, które można łatwo zmyć) 
Ważne, aby rzęsy nie miały kontaktu z olejkami i innymi tłustymi konsystencjami. To osłabia klej.
Trzeba pamiętać, aby spać nie gnąc rzęs (czyli na plecach ; ))
Niezbędne jest rozczesywanie rzęs spiralką.

Koszt zabiegu to około 300-400 zł. Natomiast uzupełnienie kosztuje 150-200 zł. Moim zdaniem jest to bardzo droga zabawa. Gdyby efekt był bardziej trwały to i owszem, ale to zabawa na miesiąc!


Trafiłam na promocję na cupponie. Salon Biocentrum z Sosnowcu, wydawał się ok, więc skorzystałam z oferty. 
Gdy dotarłam do salonu (Sosnowiec jest taki zawiły!) pani Kasia po oględzinach moich rzęs stwierdziła, że najlepsze będą 12 i 10 mm rzęsy o dosyć mocnym wywinięciu. Powiedziałam, że wolałabym sztuczny efekt (może 14 mm), ale pani stwierdziła, że zobaczę, że lepiej naturalny efekt.

Płatki kolagenowe podrażniły moje oczy, przez godzinę zalewałam się łzami, więc pani zastąpiła je plastrami, co okazało się o wiele bardziej komfortowe.
Zabieg nie był przyjemny do końca. Nie mówię, że coś mnie bolało, ale odczuwałam dyskomfort.

Po zabiegu moje oczy były małe jak u świnki^^ jednak rzęsy wyglądały ładnie. Ładnie to dobre słowo. Zabrakło mi oczekiwanego sztucznego efektu. Wyglądały po prostu tak, jakbym je dokładnie wytuszowała wydłużającym tuszem do rzęs.
A przecież chciałam czegoś WOW.


(w trakcie zabiegu)

Nie wiem czy zostały dobrze zrobione. 

24 września (mniej więcej tydzień po zrobieniu) chciałam zmyć jedną cienką warstwę lekkiego tuszu do rzęs. Starałam się zrobić to jak najdelikatniej.
Wypadły mi wtedy 3 rzęsy. 
Później starałam się ich raczej nie ruszać i nic z nimi nie robić. Jedynie delikatnie je rozczesywałam każdego dnia. 

Jednak co kilka dni wypadała mi rzęsa lub dwie (niektóre same, niektóre wraz z moimi)

Dziś jest 5 października (17 dni od zrobienia) i rzęsy wyglądają okropnie:




Nie wiem, chciałabym już się ich pozbyć bo powstały brzydkie dziury. 

Dam przedłużaniu jeszcze jedną szansę. Na pewno w innym studio i na pewno z inna długością. 
Czy moje rzęsy się zniszczyły? Nie wiem, zobaczę, gdy odpadnie reszta ;]




Zdjęcia zaczerpnięte z google.pl, mojakosmetyczka.pl, a także ze zbiorów własnych ^^

15 komentarzy:

  1. Mi kosmetyczka rowniez doradzila 'naturalny' efekt. Patrzac z perspektywy rezultatu, nie mialo to sensu.

    Po tygodniu rzesy wygladaly jako-tako, po 2 zdecydowalam sie na zdjecie. Najgorsze jest to, ze gdy rzesy wypadaja zostaja dziury. Wyglada sie wtedy jakby sie mialo malo rzes. Dodatkowo rzesy wyginaja sie we wszystkie mozliwe strony. U mnie gdy taka sztuczna rzesa wpadla do oka konczylo sie podraznieniem i przemywaniem kroplami.

    Rzesy naturalne lamia sie na koncach wiec po zdjeciu trzeba dac im 2 tygodnie na 'wypoczecie'.

    Podsumowujac, lepszy efekt (gestsze, grubsze rzesy) uzyskuje dobrym tuszem i zalotka.

    OdpowiedzUsuń
  2. tylko kasę na głupote wydałaśś

    OdpowiedzUsuń
  3. dijour, mam podobną opinię, ale dam sobie jeszcze jedną szansę (ale już z maxymalnie wielkimi rzęsami, abym nie musiala malowac ich)

    nie patrzę na to w ten sposób.jestem zadowlona ze mialam okazję sie przekonac jak to jest ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ehhh szkoda, że po niecałym miesiącu tak wygladają. Bo za dobry efekt można by było się nawet wykosztować ale żeby ten miesiąc się utrzymywały:).

    Może trafiłaś na jakiś niespecjalny salon i w bardziej profesjonalnym byłby lepszy efekt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem, też tak myślę, ale z drugiej strony salon wyglądał naprawdę w porządku.
    w trakcie przyklejania rzęs moich przewinęło się milion klientek....

    ehh....po prostu za jakis miesiąc czy dwa spróbuję raz jeszcze gdzie indziej i tyle ;c

    OdpowiedzUsuń
  6. UUuuu
    wydaje mi się, że ci kiepsko zrobili te rzęsy:/ wogóle to dużo sobie krzyczą...ja znam dziewczyny, które poza salonem robią dużo taniej- i to o wiele taniej! sama chyba się skuszę... chciałabym mieć piękne, dłuugie, wyglądające jak sztuczne firany, których nie muszę rozczesywać bo są posklejane;) więc takie coś byłoby dobrym rozwiązaniem:) ale no zawsze jest ten strach, że nam się dziury porobią:/

    OdpowiedzUsuń
  7. moja siorka tez sobie przedluzala i po pewnym czasie zrobilo jej sie dokladnie to samo powypadaly jej, dziury sie zrobily i kazda rzeska w inna strone, mysle ze takie rzeski to juz maja do siebie a podobno najgorszy jest klej z tych rzeskow jak dostanie sie do oka to boli strasznie..

    OdpowiedzUsuń
  8. powiem Wam, że dzisiaj jest 16 października czyli prawie miesiąc od zrobienia i sprawa wygląda anstępujaco:
    na każdym oku pozostało mi z 10 rzęs, które cholery, trzymaja się jak nie wiem.
    usiluje robic wszysko co najgorsze, codziennie smaruje ej czyms tlustym i tak dalej, ale no trzymaja się niemiłosiernie.

    moje rzęsy: ciezko mi powiedziec, bo moze przez pryzmat tego, ze mial;m przez miesiac dlugie egste i do brwi to patrze na to inaczej, ale moje rzesy wydją mi się polamane, przerzedzone i slabe.


    nasuwa mi się tez taka myśl: ponieważ po aplikacji tych rzes, makijażu raczej nei zorbimy (tzn zrobimy ale gorzej z jego zmyciem) i rzęs rownież nie wytuszujemy (j.w.) to przedluzanie rzes NIE JEST DLA NAS. Mówiąc nas, amm an mysli wszstkei kobeity, ktore uwielbiaja malować się.

    to jest wynalazek, dla kobiet, ktore nienawidza tego robić i dzieki temu, moga miec codziennie dlugie piekne rzesy.

    OdpowiedzUsuń
  9. oj zle ci zrobili te rzesy,na pewno nie powinny tak wygladac, ale to juz pewnie wiesz:)

    OdpowiedzUsuń
  10. te zdjecia to rzesy po miesiacu. na poczatku wygladaly pięknie,

    OdpowiedzUsuń
  11. Nlr, rzęsy zrobiła Ci najwyraźniej jakaś wyjątkowo niewprawna kobitka. Nie wiem dlaczego pod koniec odkleiła płatki kolagenowe i zakleiła oczy (i brwi?) taśmą medyczną. Na oko jest to grubość 0,15. Pani Kasia powinna wkleić Ci 3 długości. Rzęsy są dla Ciebie po prostu za cienkie, poza tym wygląda to krzywo i łyso. Sądząc po czasie zabiegu i efekcie, mam wrażenie, jakbyś była na praktykach. Takich rzęs się nie maluje i trzeba je uzupełniać co 3-4 tygodnie. W Gdyni miałabyś taniej, a lepiej ;)
    Dobrze przedłużone rzęsy są megawygodne i praktyczne(szczególnie kiedy rano budzisz się z facetem), ale niestety nie mogę sobie wykonać takiej firanki samej sobie, a biegać do salonu mi się nie chce. Chyba jestem po prostu uzależniona od tuszy... (Znam taki, który byłby dla Ciebie idealny ;)
    Nie wytrzymałam jak to zobaczyłam i musiałam napisać coś od siebie :D trafiłam przypadkiem ;)
    pozdrawiam, dona

    OdpowiedzUsuń
  12. Dona, czyżbyś przedłużała rzęsy? szczerze mówiąc, bardzo chętnie wykonałabym taki zabieg ponownie, ale tak jak mówiłam, chcialabym efektu sztucznych rzęs - po rpostu firanę.
    Wydaje mi się, że albo oszczedziła rzęs albo faktycznie była niewprawna.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, robiłam kurs i certyfikat, najwięcej rzęskowałam przez wakacje

    OdpowiedzUsuń
  14. w lutym będę w Gdyni i chętnie bym do Ciebie wpadła na rzęskowanie ^^
    jak z cenami?
    mogłabyś mi wysłać jakiś kontakt? (nlr.bites@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, od wczoraj przeglądam Twojego bloga i nie mogę się naczytać :)
    Pisze akurat pod ta notka bo na przedłużaniu rzęs troszkę się znam :) no i moim zdaniem nie było one zbyt dobrze zrobione i faktycznie jak troche wypadły wyglądały okropnie...
    jeśli masz ochotę to zapraszam na mojego bloga, możesz zobaczyć moje prace:)
    będę wdzięczna za wszytskie komentarze
    beata671.pinger.pl

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...