środa, 14 marca 2012

The balm - sexy! mama

 Przedstawiam Wam najgorszy puder jaki miałam okazję posiadać. Jest beznadziejny i nie ma dla niego ratunku.

Ale od początku....
Kilka miesięcy temu do Marionnaud przywiodły mnie ogromne przeceny. Skusiłam się na wspaniałą paletę i na puder. Wcześniej rzecz jasna sprawdziłam kosmetyk na testerze.
Był cudownie miałki i jakby wtapiał się w skórę. BIORĘĘ!  pomyślałam, chwyciłam produkt i pobiegłam do kasy.

Opakowanie, jak to w thebalm jest zachwycające. Jednak, uważam, że jest mało trwałe.


Zamykane jest na magnesik. W środku mieści się malutkie lusterko. Jest tak małe, że niewiele w nim zobaczycie, ale jest :D


 A teraz czas na puder ;)
TAAADAAAAAMMMM!.... 
nie jest gładki i "maślany". Roluje się się, zbiera. Nie wnika w skórę, ale osiada na niej w bardzo nieestetyczny sposób.
Jeśli nakładamy puder pędzlem, on po prostu się osypuje. Nawet nie zostaje na twarzy.

"zdrapię wierzchnią warstwę" - pomyślałam. Może jest tak, jak z kosmetykami bourjois. Ale nieeeee, to nic nie dało.

Przy następnym pobycie w Gdyni poszłam do Marionnaudu, aby pomacać tester. Nie przyśniło mi się. tester był taki jak pamiętałam.
Jednym słowem mówiąc, nie polecam! i przestrzegam przed kupnem tego pięknie wyglądającego bubelka.


Czy to ja mam felerny egzemplarz? Czy może thebalm wypuściło bubelbubli? A może to tester był "oszukany"?

Czy ktoś ma ten puder?  

A może to ja nie rozumiem tego pudru? może powinnam się z nim inaczej obchodzić?



4 komentarze:

  1. przybyłam bo zobaczyłam notke o mojej ulubionej (no może nie ulubionej, ale bardzo lubianej) marce i różu, który mam hot mama, a tutaj notka o sexy mama;)
    mam ten puder i też za nim nie przepadam:/ konsystencje ma dziwną....ale pocieszę cię tym, że bronzer Laguna z Narsa, który mam ma podobą:/!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem ;< zabijcie mnie, mam głowę w chmurach :) już naprawiłam błąd^^

      o, a tyle rzeczy słyszałam o Laguna z Narsa, że taki swietny.

      i jakoś sobie z nim radzisz?

      Usuń
  2. brawo, kupiłam go wczoraj. no i tester był łaaaaaaaaaaaaaaał, a produktu jeszcze nie rozkminiłam. użyłam go raz i było dziwnie. zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...