niedziela, 20 maja 2012

Ziaja - antytrądzikowy krem tonujący NUNO

 Po pierwsze, przepraszam Was za zdjęcia. Wszystkie zrobiłam kalkulatorem :)

Po kupnie Ziaji od razu odlałam pół siostrze - myśląc o tym, że pewnie mi się nie spodoba, krem dla nastolatek. Ale nie miałam do końca racji.


Tonuje niedoskonałości skóry, nadaje równomierny odcień i poprawia koloryt, zmniejsza wydzielanie sebum, ogranicza rozwój bakterii, nawilża skórę, nie zatyka porów. 
  • przeznaczony jest dla zanieczyszczonej cery, skłonnej do wyprysków.
  • efekt nuno: korekta niedoskonałości skóry bez zapychania porów i obciążania cery tłustej.
  • pojemność 60 ml
  • ph naturalne
  • preparat testowany dermatologicznie i alergologicznie 



Opakowanie: moim zdaniem niewygodne i brzydkie. Nie lubię tego kształtu (a ziaja często go wykorzystuje) . Ciężko jest wykorzystać końcówkę produktu (dużo się marnuje)

Kolor: żółtawy beż. Znów mógłby być jaśniejszy, ale nie jest źle. Dużo lepiej od Alterry. Bo ten odcień lep0iej kryje niedoskonałości.

Zapach: Ziajowy, kwiatowy. Całkiem przyjemny.

Konsystencja: dosyć rzadki. Można narobić sobie plam. Ale po kilku nałożeniach dochodzimy do wprawy. Koniecznie trzeba nałożyć wcześniej krem (może nie koniecznie, ale lepiej wygląda)

Efekt: kryje drobne zaczerwienienia, delikatnie maskuje blizny. Wyrównuje koloryt. Pozostawia matową twarz (byłam zaskoczona efektem przyjemnego matu)

Trwałość i działanie: po 3 godzinach możemy zacząć delikatnie błyszczeć (uśmiechamy się w kierunku bibułek matujących), to jednak niewielka cena, bo sam podkład trzyma się (kryje) około 7 godzin.
Posiadaczki tłustej cery mogą skrócić ten czas trochę.

Dla mnie jego dużym plusem jest to, że nie wchodzi w zmarszczki mimiczne i nie podkreśla skórek. 

Krem nie obciąża cery i nie zapycha. Wydaje mi się, że przyspiesza gojenie ranek, ale ręki nie dam sobie uciąć.

Cena i wydajność: krem kosztuje ok 10 zł (nie wiem ile dokładnie, co sklep to inna cena, a mój kupiła mama) za 60 ml. Jest dosyć wydajny, powiedziałabym przeciętny.


Podsumowując: uważam, że produkt jest warty uwagi. Wydaje mi się, że jest dużo lepszy niż krem tonujący z Alterry. Ale to tylko moje spostrzeżenie. Z tego co wiem, moja siostra też go chętnie używa, więc możemy powiedzieć, że to krem uniwersalny (nie tylko dla nastolatek)


7 komentarzy:

  1. Cześć:) Zrobiłam porządki w szafie i pozbywam się kilku fajnych rzeczy. Może sie skusisz?:)
    http://moda.allegro.pl/show_item.php?item=2361693679
    Niedługo dodam torbę Mizensa połowę taniej niż na stronie i buty Marks & Spencer r. 38 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też go mam, bardzo mi się podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co to za mascara na zdjęciu? Daje przepiękny efekt! Nie malujesz dolnych rzęs? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. essence (2 notki wcześniej o niej jest)

      czasami nie maluję, różnie bywa ; )

      Usuń
    2. haha jedn ak nie dwie notki wczesniej ale tu:
      http://roseandherprince.blogspot.com/2012/04/zgrana-para.html

      Usuń
  4. wlasnie ostatnio zastanawialam sie czy go kupic :) wpadnij do mnie :)

    www.illicitfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię krem koloryzująco nawilżający z Avon Solutions :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...