środa, 20 czerwca 2012

Nail story - czyli eveline 8w1.

Jak pamiętacie pod koniec kwietnia napisałam Wam, że moje paznokcie są w opłakanym stanie i że tym razem, zamiast dobrze mi znanego nailteka, użyję zachwalanego na blogach eveline 8w1.

Długo powstrzymywałam się przed napisaniem tej recenzji, bo naczytałam się na wizażu, a to, że paznokcie pieką żywym ogniem, a to, że żółcieją...
....ale, oto jest.

ps: będę niekiedy porównywała do nailteka, bo są to porównywalne produkty.


Eveline możemy nabyć w każdym Rossmanie, ale też w mniejszych osiedlowych drogeriach. Cena to od 8 do 12 zł. Dostępność oceniam więc pozytywnie (w porównaniu do nailteka zarówno cena, jak i dostępność wypadają na plus)
12 ml lakieru starczy nam na 2, maksymalnie 3 miesiące. To krótko, ale przypominam o cenie ;) Z resztą, po takim czasie zaczyna robić się gęsty i taki grudkowaty. (ale nie, tak jak nailtek, tamten zasycha na glinę)


Eveline 8w1 jest przeznaczony do paznokci z następującymi problemami: 


Muszę przyznać, że to dosyć szeroki zakres. Na początku pomyślałam, że jak coś jest od wszystkiego, to jest do niczego, z resztą "zniszczone" to dosyć ogólne pojęcie. Ale producent nas nie oszukuje, bo.... 
po kilkunastu dniach kuracji nasze paznokcie faktycznie są:
  • twarde i odporne na mechaniczne urazy ; )
  • nie rozdwajają się
  • błyszczą i są wygładzone

Tutaj możecie przeczytać słowa producenta. 

Warto zwrócić uwagę na to, że "cykl" trwa 4 dni (nie 7 jak w przypadku nailteka) to ważne, bo pamiętam, że 7 warstw było uciążliwe, natomiast 4 można przeżyć. 
Nie wiem, czy można miedzy warstwami używać zwykły lakier. Na początku tego nie robiłam, dopiero po miesiącu. 


To jest ważna informacja. Formaldehyd w składzie jest, hm no ciekawy. Jeśli chodzi o skórki to faktycznie, preparat je wysusza. Starałam się je omijać. Aby je trochę odżywić, dokupiłam balsam do skórek i paznokci 2X5. 
Natomiast żadnego pieczenia, palenia, bólu nie odczuwałam (moja mama też nie) 

 

A teraz zapraszam na nail story :)

Może nie wyglądają ekstremalnie źle, ale przysięgam, że nawet taka długość łamała się. Paznokcie rozdwajały mi się do połowy. Były matowe i w ogóle biedne ; )



Tydzień później poczułam poprawę. Paznokcie bardziej twarde, rozdwojenia się jakby skleiły. Można zauważyć wzrost paznokcia. (tutaj jedna warstwa eveline)


Dwa tygodnie później: paznokcie nadal twardnieją, rosną i nic się nie łamie. 


Kilka dni później z całej siły walnęłam paznokciem o ścianę. Wcześniej chyba by odleciał i zabrał ze sobą palec ^^ teraz tylko pękniecie (trzeba było obciąć)


Nadal coraz dłuższe i coraz bardziej twarde. Zauważyłam, że nawet, gdy zmyję eveline, to błyszczą i są mocne. Rosną i się nie kruszą. (4 warstwy)


nawet je pomalowałam ; )


Tutaj używam już sporadycznie, jak mi się przypomni. (brzydki żółtawy kolor jest od truskawek ; )


Tutaj widać wysuszone skórki i 5 warstw nailteka. (myślę, że ładnie wygląda do 3 warstwy)




Dzisiaj wyglądają tak:
ale najważniejsze jest to, że osiągnęłam to co chciałam: twarde i mocne paznokcie. Zero rozdwajania się, zero pękania i nierównych brzegów. Po raz pierwszy mam tak długie paznokcie, a przy tym nie połamane i zdrowe. 
A to wszystko za kilkanaście złotych. Intensywna kuracja trwała tak naprawdę miesiąc. Później malowałam rożnie. Dziś używam koniecznie jako baza pod lakier. 


Podejrzewam, że istnieją ładniejsze i zdrowsze paznokcie, ale ja jestem zadowolona z efektu ; ) Potwierdzeniem są dla mnie pytania innych dziewczyn: co zrobiłam z  paznokciami i czy to moje naturalne? Eveline poleciłam już mamie i Manueli,  Wam wszystkim też polecam, bo warto spróbować.

Czy kupię ponownie? Oczywiście! Ale może też wypróbuję inne lakiery z tej serii. Czy skorzystam jeszcze z nailteka - nie, bo znalazłam coś lepszego.



Ostatnie dni wyglądały tak:




Ale egzamin ustny z literatury XIX wieku który trwał od 13 do wieczora zaliczony na 4,5 :D chociaż nadal uważam, ze powinnam dostać 5^^

no i moja miłość.... wiem, że już ja znacie, ale ten zapach, ta konsystencja, to opakowanie....


24 komentarze:

  1. Mani potwierdza, Eveline działa <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz śliczną płytkę paznokcia:) popracowałabym nad kształtem, kwadrat albo łagodny migdał? masz ogromne pole do popisu, napewno dużo zyskają;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ; )

      wiem, że muszę. kwadratu mi się podobaja, ale chyba migdał lepiej pasuje do moich dłoni.

      Usuń
  3. Ale to już zawsze będziesz stosowała tego evelina? Bo tak jakoś zrozumiałam tzn może inaczej zapytam: czy po odstawieniu na dłuższy czas- 2 tygodnie twoje paznokcie znów są połamane czy nie? ;)

    Bo trochę mi się to kojarzy z silikonami na włosy, jak są nałożone to włosy super pięknie git a jak zmyjesz to w sumie różnicy nie ma w stosunku do stanu wyjściowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie moge powiedzieć , że do końca życia ^^

      wiem co masz na myśli, moim zdaniem jest tak, że na pewno co jakiś czas trzeba je odżywić, ale nie tzreba uzywac caly czas, aby byly efekty. to co eveline dał paznokciom to zostalo.

      uważam ze jest skuteczny na dłuższą metę, jesli mozna to tak nazwać.

      Usuń
  4. Szkoda w takim razie, że zakupiłam Nail Tek'a[zestaw]. Jakby nie patrzeć mimo tego że kupowałam na all trochę przepłaciłam i bez sensu, skoro Eveline jest tak samo dobry, a kosztuje połowe, no aleee... :). Następnym razem nie przepłacę-będę pamiętać o Twojej recenzji. No chyba, że Nail Tek bardzo mi się spodoba i zostanie ze mną na dłużej :).
    U mnie dopiero drugi dzień kuracji, w sumie z pazurami nie było źle, rosły długie, mocne, nie rozdwajały się i nie łamały[o dziwo po 18 latach obgryzania!], ale chciałam zmienić odżywkę po długim używaniu Inglot'a S-Bond [tak nawiasem-polecam, mi się niestety znudził po roku obcowania z nim non-stop. No i ma jedną wadę-z chwilą zmycia go z paznokci, wracają one w ciągu kilku dni do stanu sprzed używania odzywki :c].

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam do recenzji o nailteku: http://roseandherprince.blogspot.com/search/label/nail%20tek

      to dobry produkt, więc ni masz czego żałować ; )

      Usuń
    2. w takim razie lecę czytać ;)

      Usuń
  5. odżywka na prawdę działa i ładne Ci pazurki zrobiła :) szkoda, że ja ją przypadkiem wyrzuciłam noo :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup znów! koniecznie. to ciekawy produkt.

      Usuń
  6. Magdo! Szczerze mówiąc, kiedyś kupiłam sobie odżywkę do paznokci z L'oreala, myślałam, że zdziała cuda..Zapłaciłam za nią +25 zł i się bardzo zawiodłam, nie chciała zasychać, kleiła się, była paskudna, ale oczywiście sugerowałam się marką i ceną (im droższe tym lepsze). Parę miesięcy temu kupiłam w aptece REGENERUM za 20 zł. I muszę napisać, że jest naprawdę dobry! To serum do paznokci, musisz pomalować i wetrzeć w płytkę paznokcia i skórki. Mi bardzo pomogło, moje paznokcie są w świetnym stanie! Serdecznie polecam ten produkt, kiedy skończysz pozostałe odżywki wybierz się do apteki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo regenerum mówisz. coś mi się chyba obiło o uszy. wypróbuje oczywiście! ;)) dziękuję

      jeśli chodzi o l'oreal to ostatnio ciągle rozczarowuje. a ceny rosną.

      Usuń
  7. Muszę ją kupić bo jestem pod ogromnym wrazeniem ! Masz mega śliczne paznokcie teraz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ; )
      ja też jestem pod wrażeniem tej odzywki ;)

      Usuń
  8. w poniedziałek się w nią zaopatrzyłam w rossmanie :) dzisiaj pomalowałam 4 warstwę i po tej notce widzę, że mam na co czekać!

    OdpowiedzUsuń
  9. Co studiujesz? Muszę na dniach poszukać tej pomadki.

    OdpowiedzUsuń
  10. moja ulubiona odżywka :) uroczy kiciuś :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ta odżywka to coś czego właśnie potrzebuję, muszę się zabrać za moje zniszczone pazurki. Co do szminki z Celii- od roku jest to mój favoryt. Błyszczyk i typowa szminka z serii nawilżającej nie ma sobie równych.<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem pod wrazeniem jej właściwości nawilżających i trwałości.
      odkąd jej używam (co dziwne, bo np maluje nia usta z 2 razy dziennie) cały czas mam nawilżone usta (a to naprawdę trudne)

      Usuń
  12. zrób posta o tej szmince:)

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim przypadku Nail Tek to porażka w porównaniu z 8w1. Przymierzam się właśnie do porównania tych dwóch odżywek, bo w moim odczuciu są diametralnie różne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię odżywkę 2x5, szykuję się na kupno 8w1, mam nadzieję, że jakoś mnie uratuje! :)
    Chciałabym też przetestować tą pomadkę Celii, alee nie mogę jej nigdzie znaleźć. :(

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...