środa, 18 lipca 2012

Tangle teezer - cudowna szczotka, czy kawałek plastiku?

Muszę przyznać, że do tangle teezer podeszłam sceptycznie. Osobiście pewnie bym go nie kupiła, chociaż od pewnego czasu miałam w planach zakup nowej szczotki.  TT kupiła mi moja mama (sama, co wywołało u mnie spore zdziwienie^^)


szczotka przypomina mi taka do wyczesywania sierści konia :) i chyba nie tylko mnie się z tym kojarzy. 


Całkiem wygodnie leży w dłoni, chociaż muszę przyznać, że na samym początku szczotka często wypadała mi z dłoni (teraz już sporadycznie). To kwestia przyzwyczajenia. 

Przy okazji jednak sprawdziłam jej wytrzymałość na upadki - owszem, szczotka wytrzymała ; D




Wykonana jest z plastiku. Jest bardzo gładka, pozbawiona chropowatych powierzchni, o które włosy mogłyby się zaczepiać. 


Na jej powierzchni występuje miliony kolców. Różnią się one znacznie, od tych z tradycyjnych szczotek. Kolce TT są całością, a nie przytwierdzoną, osobną częścią, tak jak w przypadku zwykłej szczotki. 
Kolce TT nie posiadają tych kuleczek na końcach, które tak naprawdę tylko plątały włosy i utrudniały rozczesywanie kołtunów. 
I co równie ważne, kolce TT zwężają się ku górze. 


Szczotka ma ciekawy kształt, który dopasowuje się do kształtu głowy. 

Powierzchnia przy kolcach to plastik, a nie jak zwykle kawałek gumowej, nierównej powierzchni, która przy bardziej gęstych włosach co rusz wypada. 


Natomiast same kolce ustawione są rzędami na zmianę: raz długie, raz krótkie.

Kolce są sprężyste i na pewno nie podrapią skóry głowy (nawet bardzo delikatnej, jak moja) ale jednocześnie na tyle sztywne, aby rozczesać włosy. 

Wszystkie te cechy sprawiają, że Tangle Teezer przewyższa zwykłe szczotki.
To nie jest żaden cud techniki. To proste i logiczne rozwiązania. Ktoś w końcu odkrył, że konstrukcja tradycyjnej szczotki jest kolokwialnie mówiąc do dupy. 

Ostatnią, ale nie mniej ważną cechą Tangle Teezer jest prosta budowa i brak zakamarków, a co za tym idzie - szczotka jest bardzo higieniczna. Łatwo wyjąć z niej włosy, ale też umyć. Wystarczy przetrzeć szczoteczką kilka razy, a szczotka jest jak nowa ; )

Dzięki temu Tangle Teezer może być użyty do rozprowadzania odżywek, olejków, a przy okazji masażu skóry głowy (moje ulubione) 

Szczotka ma tez pewne minusy.
Kolce wykrzywiają się. Co prawda wystarczy je wyprostować, ale noszenie w torebce bez ochraniacza może być niekorzystne. (dlatego powstała wersja kompaktowa,  z ochraniaczem)


Na początku szczotka trochę elektryzowała włosy. A przy okazji przyciągała kurz ^^ (co widać na zdjęciu). Później się jednak uspokoiła. 


Ostatnim minusem może być cena. Jednak wcale nie jest, bo: jeśli chcemy kupić dosyć porządną szczotkę (nie mówię o jakiejś super hiper) to te 50 zł musimy wydać.

Na koniec kilka rzeczy, które mogą Was jeszcze interesować:
Czy wyrywa mniej włosów: na pewno tak, dzięki konstrukcji, ale to nie jest tak, że żadnego włoska nei znajdziemy. Nie wyrywa, ale to co ma wyjść - wyjdzie ;)

Czy włosy staną się bardziej zdrowe, błyszczące: tutaj znów brak magii, a prosta prawda. Dzięki temu, że nie będziemy ich szarpać - owszem będzie im lepiej. Ale nie oszukujmy się, to tylko plastik, nie polepszy stanu naszych włosów od tak.

Czy szczotka nadaje się do włosów kręconych: moim zdaniem, jest wręcz stworzona do takich włosów. Moja siostra ma kręcone, długie włosy. Jest ich dużo, ale są cienkie. Szczotkowanie włosów było masakrą. Nie wspomnę, ile szczotek się połamało. Odkąd mama kupiła jej TT - jest dużo lepiej. Bardzo łatwo jest rozczesać splątane włosy.

Czy mogę czesać mokre włosy TT: tutaj spory plus dla TT. Otóż szczotka radzi sobie z mokrymi włosami zaraz po myciu. Tutaj przykładem mogą być moje włosy. Całkiem już długie, proste, ale mocno się plączące (od zawsze mi się plątały). Po umyciu nie było nawet mowy o tym, żeby rozczesać włosy. Czekałam aż wyschną i dopiero wtedy czesałam. TT nie ma z tym żadnych problemów. 

Dla kogo TT?: No teoretycznie dla każdego, ale tutaj trzeba się zastanowić. Jeśli cena TT jest dla Was bardzo wysoka i żeby kupić go, będziecie musieli wyrzec się pewnych rzeczy, a przy tym szczotkowanie włosów nie jest katorgą - podarujcie sobie. To nie jest cud, nie polepszy Waszego życia. 
Natomiast jeśli na myśl o szczotkowaniu włosów macie dreszcze, połamaliście kilka szczotek w  swoim życiu - nie wahajcie się.
Nie chcę mówić, kto może kupić, kto nie. Ale chcę za to powiedzieć, że nie jest to rzecz konieczna, bez której umrzecie. To małe ułatwienie życia ; )

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania - chętnie na nie odpowiem. ;) 
Mam nadzieję, że recenzja się przyda. 

A jednak szczotka oryginalna, jest to inny model. Jak dobrze, że istnieją bardziej ogarnięci ludzie ^^ Dziękuję osobie, która mnie uświadomiła. Piszę tutaj o tym, bo już dostałam kilka obraźliwych wiadomości. 

26 komentarzy:

  1. bardzo przydatna recenzja! wszyscy chwalą tę szczotkę, a ja waham się... szkoda mi wydać na nią tyle pieniędzy, ale gdyby namówić kogoś na prezent... kto wie :) choć mam problem z rozczesywaniem, ale boję się, że szczotka u mnie się nie sprawdzi i pieniądze pójdą w błoto :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka :))))))


    Przeniosłam się na nowy adres, jeśli chcesz, to dodaj :)
    Obserwowałaś mój dawny blog Vogue Beauty więc myślę, że powinnaś wiedzieć :)


    Pozdrawiam, www.ewulette.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam TT, lubię ją i nawet napisałam ostatnio na jej temat recenzję na blogu, o zadziwiająco podobnym do Twojego tytule notki... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaraz zobaczę ;) ten tytuł nasunął mi się dopiero po chwili. Najpierw pomyślałam o: cudowna szczotka dla konia.

      Usuń
    2. o teraz widzę, faktycznie cała notka podobna. ale chyba inaczej prawdy o tt się nie da ująć. Cudów nie robi, ale ciekawy z niej plastik ;D

      Usuń
  4. Ja kupiłam TT w zeszłym tygodniu i nie żałuję. Ale mój lekko ma inny kształt i na wierzchu jest jeszcze podpis ShaunaP. Ciekawe, kiedy zmienili design... Dodaję Cię do obserwowanych i zapraszam też do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może weszła kolejna wersja. Moja ma już kilka miesięcy.

      Usuń
  5. ja mam już swoją szczotkę idealną, która nawet nabłyszcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mówisz o tej serii, która byłą bodajże w Rossmanie? Chyba od błyskania była taka błękitna kwadratowa....
      myślałam nad nimi...ale ostatecznie mój wybór przyspieszyła mama.

      Usuń
  6. to na 100% nie jest oryginalna TT. ale skoro dziala .. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdzie Twoja mama ją kupiła? Oryginalna szczotka wygląda zupełnie inaczej, swoją zamawiałam ze strony dystrybutora i ma inny kształt, jest z błyszczącego plastiku, z podpisem pod logiem TT. Ale, tak jak ktoś wyżej napisał, skoro działa to teoretycznie czemu nie ; )

    OdpowiedzUsuń
  8. wcale, że nie bo w rossmanie czy też na allegro kupisz dobrą szczotke z naturalnym włosiem do 20 zl i n.iep*ierd.ziel ze dobra sczotka to musi kosztowac 50zl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moja opinia, mnie nie udało się kupić dobrej szczotki za 20 zł.
      więc proszę o mniej agresywne wyrażanie swojego zdania.

      Usuń
  9. moja klasyczna TT też wygląda inaczej ;) ale ta może być po prostu jakąś inną wersją. mam też kompakt, niedawno robiła recenzję porównawczą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Twoja szczotka jest w 100% oryginalna. Tylko jest to nowsza ulepszona wersja TT Salon Elite :)
    tutaj link do strony http://www.tangleteezer.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haaaa... :) dziekuje. Juz sie zmartwilam.

      Usuń
  11. Oryginalna szczotka, głupoty gadają anonimy ;) Ja również zakupiłam nareszcie swoją upragnioną i jest identyczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. a gdzie w Polsce mozna kupic TT ? (wylaczajac allegro)

    OdpowiedzUsuń
  13. Też ostatnio zrobiłam recenzję TT. Jestem z niego baaardzo zadowolona! A widzę, że Ty masz już tę nowszą wersję. Jestem ciekawa, czy jest jakaś różnica oprócz wyglądu. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie fantastyczna szczota:)

    OdpowiedzUsuń
  15. tak jak napisałaś wyżej o tej szczotce do koni miałaś rację.
    ja jakiś czas temu oglądałam jakiś amerykański filmik o farbowaniu włosów.
    zobaczyłam wtedy jak jakaś pani czesze się właśnie takim TT ale ponieważ nie wiedziałam co to jest, moją pierwszą myślą było "o kurcze! ta pani czesze się zgrzebłem!"- zgrzebło to właśnie ta końska szczotka
    ogólnie fajny blog. dołączyłam się do obserwatorów
    zapraszam do mnie http://reventre.blogspot.com/
    pozdrawia :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czekam na św. Mikołaja może się domyśli że chcem taką szczotkę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...