piątek, 3 sierpnia 2012

Jarmark dominikański :)

Po latach wybrałam się tam. Mnóstwo ludzi, upał, milion stoisk.... Spędziliśmy w Gdańsku cały dzień, ale myślę, że było warto.
Po pierwsze ze względu na swoisty klimat, jaki wówczas w Gdańsku panuje, a po drugie taki jarmark to kopalnia różnych wystaw artystycznych.
Warte uwagi jest tez to, że wiele sklepów internetowych ma tam swoje stanowiska, np kosmetykomania.pl

Ja mimo tak wielu produktów skusiłam się na kilka. Co prawda na początku wpadłam w szał "o jezuuuwszytskokupić" ale po chwili uruchomił się mój mózg - na szczęście dla portfela.

Co kupiłam?
Poważnie, niewiele.

Na stoisku kosmetykomanii: Na początku chciałam pędzle real techniques, ale jeśli mam być szczera to pani wcale nie miała super dużego wyboru, a ceny też nie powalały. Pędzli elfa było jak na lekarstwo. Na paletę sleeka, jakoś się nie mogłam zdecydować. Było sporo pierdółek i ogromny wybór maseczek.
Nie kupiłabym jej, ale pani dała mi dotknąć tej maseczki - cuuuudooooownnaaa. Nie mogłam jej nie kupić.

Teraz żałuję, że nie kupiłam jeszcze płatków kolagenowych pod oczy....no ale trudno.

Do zakupów dorzuciłam bronzer z rozświetlaczem z W7. Dużo osób chwali, a ja nie miałam do czynienia z tą firmą.


Kilka stoisk dalej był pan z kosmetykami naturalnymi. Tu był spory wybór i kosmiczne ceny. Zdecydowałam się na olejek sesa. Co prawda jego cena  była trochę wyższa, niż w internecie, ale gdyby dorzucić koszt przesyłki, oczekiwanie na listonosza...


A na końcu wpadłam na panią, która miała bransoletki z grawerem. Przyjrzałam się i stwierdziłam, że od Lilou niewiele się różni. Napis grawerowała własnoręcznie i szybko. Jestem ciekawa ile wytrzyma... lub jak szybko ją zgubię ;))


Po drodze natknęłam się na dziewczyny z Makabresque. Cudowne czapki - reniferki. Mierzyłam tą, najbardziej widoczną na zdjęciu. Zakochałam się, ale jeszcze tyyyyle czasu do zimy. A czapki do najtańszych nie należały.... 
Mój głos rozsądku (Dawid) ostudził moje gorące uczucia względem czapek, uświadamiając, że przecież  istnieje internet, że mogę kupić czapkę później. 

Zdjęcie: jakby poprzednie zdjęcie pozostawiło w kimś wątpliwości to tak, są to zwierzo-czapy, ręczna robota, limitowane serie, rogi w dziwnych miejscach.

I tyle, nic więcej. Było stoisko ziaji i chyba daxa i ciekawie wyglądających kosmetyków, których nei znałam....ale generalnie nic na co byłoby się warto rzucić. 



Ładny print na siatkach ;)




Stoiska ze starociami i antykami. Jedna pani miała pięęęękne rosyjskie buteleczki na perfumy i lupę i broszkę....ale ceny były kosmiczne. 




Myyyy...spoceni i wykończeni ;) Aż głupio było mi wracać skm w takim stanie ^^.

Czas na jedzenie. Nie było gdzie zjeść! Wszystkie knajpki, restauracje, bistra były przepełnione lub nie zachęcały nas. No ale musiałam pójść na drobne ustępstwo, każdemu mężczyźnie należy się przecież piwo za dreptanie po tych okropnych straganach ^^
A dla mnie krem brokułowy. 




nomnomnomn monomnm nononom


ja i mój garb. Wyglądam tu jak Quasimodo. Czas walczyć z niekontrolowanym garbieniem się. 



Natknęliśmy się też na wystawę prac ASP. Naprawdę warto odwiedzić. 


Mi spodobały się prace Katarzyny Kukuła i Marka Rachwalik. 
Zaproponowałam nawet Dawidowi, że te pierwsze chętnie zobaczyłabym na ścianie np w łazience, ale on powiedział, że siałyby zgorszenie u niektórych. No ale mnie się bardzo spodobały. 
















I to tyle. Wielu rzeczy nie "sfotografowałam". Dopiero w 1/3 naszej wycieczki przypomniałam sobie: aaaaa robić zdjęcia, tak tak.

Jarmark polecam bardzo, jeśli tylko jesteście w pobliżu ;)



22 komentarze:

  1. Wow, przepięknie wyszłaś na tym zdjęciu :)
    Takie jarmarki fajna sprawa, szkoda, że cenowo nie zachęcają ;/ Za to podoba mi się bransoletka, bo też chciałabym Lilou, ale nie wydam na nią takiej kwoty, a taką "podróbką" bym nie pogardziła. Ah, i na koniec - chcę taką czapkę ! *___*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje mocno. Jestem w szoku ze mi to mowicie. Wygladam jak... No nie wiem, nic ciekawego. Noooo...jesli chodzi o pozeranie pieniedzy, to ja wydalsm milion. Tu picie, tu cos do zjedzenia... i podwyzszone ceny... Ale tego sie trzeba spodziewac. Jeszcze do przedwczoraj bylam pewna ze tylko lilu, ale dotknelam podrobki i niczym sie nie rozni. Czapki cuuudowne. :))

      Usuń
  2. ile kosztowała bransoletka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 50 zl+ dozywotnia gwarancja na sznurek i mozliwosc dograwerowania czegos w kazdej chwili.

      Usuń
  3. a taka czapeczka ile kosztuje?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooooo, Magdalenaaaa, jak Ty cudnie wyglądasz na tym zdjęciu z garbem, którego wcale nie widać :****************

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D prosiałke <3
      przecież mam plecy wygięte w s ;c to przez studia.

      Usuń
  5. JESTEŚ TAKA PIEKNA JAK MISIACZEK KISSSSSSKISSSSS BEJBE

    O.

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszczę znalezienia sesy "stacjonarnie"! szkoda mi na przesyłkę bo mam krucho z kasą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na tym stoisku wyszło podobnie, jakbyś zamówiła w internecie.

      god, czemu nikt mnie nie uprzedził, ze sesa pachnie jak sto kadzidełek zapalonych na raz? masakra ;c

      Usuń
  7. jesteś, skąd nude sandałki? możesz podać firmę, cokolwiek, są takie cuuuudowne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem co? ;p

      z F&F z tesco, cena: 50 zl

      Usuń
  8. u mnie w mieście też jest organizowany Jarmark dominikański, ale niestety stoisk kosmetycznych brak;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahhh szkoda. na dominikańskim też wcześniej nie było. ale niewieele tracisz tak naprawdę, bo ceny sa takie same, jakbyś zamówiła z sieci.
      jedynie co, to tyle że możesz pomacać.

      Usuń
  9. gdzie jest to stoisko z kosmetykami sleeka?? nie moge go znalezc... :< na jakiej jest ulicy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh...jeśli mam być szczera to nie wiem, tzn nei umiem wytłumaczyć, bo chodziłam po stoiskach od tak, aż w końcu znalazłam.

      szukaj a znajdziesz!

      Usuń
  10. Hej, poszukuję na tegorocznym jarmarku Pani która grawerowała branzoletki. Czy pamiętasz może pod jaką nazwą to robiła? Nie mogę jej znaleźć w tym roku na jarmarku więc może ma swoją stronkę.
    Dzięki za pomoc Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na facebooku chyba amy czy jakoś tak.... na pewno będzie w tym roku

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...