czwartek, 16 sierpnia 2012

Essence - I love stage - korektor i baza w jednym.

Jest to produkt, który bardzo lubię. Chyba nie muszę dłużej opisywać co to jest i skąd, bo marka i produkt są znane. 

Używam go jako baza i korektor na oczy. (a czasami nawet jako zwykły korektor np. na naczynka)
Lubię to, że wchłania się tak mocno, ze nie widać, aby coś było na twarzy, a nadal zakrywa to co trzeba.


Korektor/baza spełnia swoje zadanie: czyli delikatnie kryje i sprawia, że cienie wyglądają lepiej i dłużej pokrywają nasze powieki. 


Dzięki temu, ze ma lekko żółtawy kolor, lepiej radzi sobie z sinymi powiekami. 
Po wyschnięciu wygląda pudrowo - można używać go solo. 



Aplikator to nie jest dobra strona tego produktu, Ta gąbeczka jest mało higieniczna, ale ja ją myję raz na jakiś czas i jest dobrze.

W środku butelki mamy taki lejek, który dozuje odpowiednią ilość kosmetyku. Jeśli pewnego dnia, stwierdzicie, że baza się skończyła, wyjmijcie dozownik i zobaczcie, jak dużo jest jeszcze produktu.
(ja kilka dni temu dokonałam tego odkrycia)


Opakowanie zawiera 4 ml produktu (to bardzo dużo, jest wydajny), który jest ważny 6 miesięcy od otwarcia. 

Zapach jest ledwie wyczuwalny, konsystencja leciutka (dlatego łatwo go rozprowadzić, nie podkreśla załamań skóry, nie waży się)


Na mojej dłoni wygląda tak. Po wklepaniu (na górze - nie wiem czy widać) stapia się ze skórą. 

Moim zdaniem jest to świetny produkt, za grosze -warto sprawdzić, jeśli okaże się niewypałem - nei stracicie wiele pieniędzy, a może okazać się czymś super. 

****

Wiele dni temu zalaminowałam włosy po raz pierwszy. wtedy nie zrobiłam tego do końca dobrze i nie byłam zadowolona. Kilka dni temu zrobiłam podejście nr2 i jestem bardzo zadowolona. Nie wiem czy jest sens robić o tym notkę, jest tyle dziewczyn, które już o tym napisały...ale może pokażę Wam efekty. (jesli będziecie chcieli)

Wyruszam w miasto z celem znalezienia tych pyłków z essence do pogrubiania rzęs - chcę zrobić puchate paznokcie, które podpatrzałam niedawno na pewnym blogu.

Czy znacie sposoby jak odnowić torebkę? Mam małą torebkę, ktorą bardzo bardzo lubię. Niestety przetarła się "skórka" która ją pokrywała - w ten sposób, ze kawałki tej skórki się łuszczą i pozostają dosłownie wszędzie. Nie chcę jej wyrzucać. 


10 komentarzy:

  1. Nie miałam tego produktu jeszcze, jestem wierna bazie z KOBO.
    Też mam taki problem z torebką, ale nie mam na to sposobu. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. brzmi kusząco, może kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja takie torebki wyrzucam - to mój jedyny sposób na nie.

    Możesz sobie chyba tylko łate przyszyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ale ona nie jest przetarta tak, żeby łate przyszywać, tylko jakby się łuszczyła. ;( kupilam nową, ale nie chcę tej wyrzucać.

      Usuń
  4. Zastanawiałam się nad nią ostatnio, może skuszę się po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rob rob rob notke o włosach i pokaż paznokcie ! :D
    pamietam Cię za czasow NYLYRY (chyba) i wiesz po czym poznalam juz danwo temu ze to Twoj blog? po zdj gdzie widac Twoje zeby haha ciesze sie bardzo, że Cie znalazlam bo masz super bloga, jaram się maxxxx *>*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe czy zakryłby moje sińce pod oczami ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem krycie jest średnie - np popękane naczynka spokojnie zakrywa. moje cienie pod oczami też zakrywa. sprobuj ; )

      Usuń
  7. Koniecznie zrób notkę o włosach! Jestem bardzo ciekawa efektów.
    W najbliższym czasie może zakupię sobie ten korektor - jeszcze nie trafiłam na taki, który dogłębnie zamaskuje moje cienie ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...