niedziela, 5 sierpnia 2012

Podkład Catrice Infinite Matt

Ten podkład jest bardzo popularny w sieci. Jeśli mam być szczera, to podeszłam do niego sceptycznie.  Ale w końcu nadszedł czas na niego (tak jak na większość kosmetyków - mam spóźniony zapłon ;c)

Opowiem Wam o nim w pigułce ; )


Pierwsze, co rzuca nam się w oczy, to porządna buteleczka. Zmrożone szkło, bardzo elegancka. Przyjemnie jest używać ładnych kosmetyków :)
Pojemnik zawiera 30 ml produktu, ważnego 12 miesięcy od otwarcia. 


Mamy do wyboru 5 odcieni. Moim zdaniem całkiem trafionych. Bardzo się zdziwiłam, kiedy okazało się, że drugi odcień z najjaśniejszych jest dobry, a nie ten pierwszy, jak to zwykle bywa w moim przypadku. 




Producent obiecuje nam matowe wykończenie trwające 18 godzin. Zawiera pigmenty odbijające światło. Zapewnia średnie lub mocne krycie bez efektu maski. Dzięki mocnemu nawilżeniu i beztłuszczowej konsystencji, make up nie wysusza skóry, a pozostawia uczucie gładkiej i delikatnej cery pełnej naturalnego blasku.



Podkład posiada pompkę - najwygodniejsze i najbardziej higieniczne rozwiązanie moim zdaniem.

Moim zdaniem:
produkt ma lekką (ale nie wodnistą) konsystencję i bardzo łatwo jest go zaaplikować. 
krycie moim zdaniem jest średnie (to nie jest efekt revlonu cs) ale wystarczające. 
po nałożeniu widzę mat, ale konieczne jest nałożenie jeszcze pudru. 
nie podkreśla suchych skórek, nie zbiera się w załamaniach.
utrzymuje się dosyć długo na skórze.
ładnie pachnie, dosyć neutralnie.

problemem jest chyba jednak to, że mat trwa 3-4 godziny, a później świeci się jak....i trzeba przypudrować 
biorąc pod uwagę to, że mam suchą cerę, nie polecam komuś z tłustą.
Być może ma na to wpływ pora roku, na pewno ma i dlatego warto byłoby jeszcze przetestować w zimę. 

czy nawilża? krem ma nawilżać, podkład wystarczy, że będzie spełniał inne warunki. 

podkład wydaje mi się mało wydajny, bo chociaż mam go niedługo, to widzę spore zużycie. 
cena za to jest dosyć niska (26 zł), a dostępny jest w drogeriach natura. 


Tutaj możecie zobaczyć kilka jego odsłon. Zdjęcie robione o różnych porach dnia. 




Czy podoba mi się podkład catrice? Tak, bo wolę przypudrować twarz w ciągu dnia, niż martwić się, że wszędzie widać mi skórki, a podkład załamuje mi się w zmarszczkach.

Jakie jest Wasze zdanie na temat tego podkładu? Czy jest ktoś kto kocha go w całości? A może ktoś komu zupełnie nie pod pasował? 



Na koniec dorzucam zdjęcie moich włosów. Dawid podciął mi włosy "na równo". Boje się pójść do fryzjera ;<  chciałabym, ale ostatnio jak tam byłam, to zanim się zorientowałam miałam włosy "za ucho". 

zdjęcia nie są najszczęśliwsze, a włosy nie rozczesane, ale czekaliśmy milion lat na autobus....i coś trzeba było robić ; )




xoxo

18 komentarzy:

  1. Hah fajnie macie z podcinaniem włosów na przystanku, lubię was bardzo:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehheh, na przystanku robiliśmy tylko zdjęcia ^^ : D

      Usuń
    2. hahahahahahahahahahahahahahahahaha! właśnie sobie wyobraziłam Dejwa, który ciacha Ci włosy na przystanku. ahahahahahahaha.

      a w ogóle, one są już taaaaaakie długie <3

      Usuń
    3. są prawiedłuuugie ;D ale jeszcze nie takie jak chcę. ale już blisko.

      Usuń
    4. Hahah a ja myślałam, że on Ci je na przystanku podcinał ;-)

      Usuń
  2. Znam ten podkład, nawet mnie kusił, ale widze, że nie dla mnie, bo ja mam mieszano/tłustą cerę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprawdź, bo wiem, że wiele osób pisze wręcz odwrotnie,

      Usuń
    2. Sprawdzę, na razie dokańczam Match Perfection i wystarcza mi Dermacol, za gorąco na częste nakładanie podkładu ;p

      Usuń
    3. a ja z kolei muszę kupić jakiś ciemniejszy podkład. nie spodziewałam się, że się tak opalę. teraz nic co mam w kosmetyczce nie pasuje... ;c

      Usuń
  3. mam ten sam podkład i podobne odczucia:) zresztą opisałam go na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam włosy podobne do Twoich tyle, że o parę cm dłuższe. myślałam o tym, żeby je wycieniować i nadać kształt, ale nie mam sumienia oddać się w ręce fryzjera <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehh...za mną chodzi to i chodzi. Ale w końcu trzeba będzie.

      chyba pójdę do PANA fryzjera a nie do PANI bo zauważyłam, ze faceci - fryzjerzy bardziej pilnują się zaleceń klienta, a nie "tu jeszcze podetnę, o tu też"....

      Usuń
  5. pisalam na formspringu ale chyba nie doszlo :< moglabys napisac cos o pascie cukrowej? wg jakich proporcji robisz, jak stosujesz, czy nadaje sie do depilacji bikini? w sieci jest 1000 roznych opinii, wiec wole spytac kogos "zaufanego" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pasta cukrowa nadaje się do depilacji całego ciała: wąsik, pachy, nogi, bikini - jednym słowem mówiąc WSZYSTKO.

      skład to: cukier, woda, cytryna i trochę miodu (ale bez miodu też da radę)
      proporcje tak naprawdę są mało ważne - stąd mnogość wersji krążących po sieci.

      bo jeśli dasz więcej wody: dłużej trzeba będzie gotować - wyparuje, krótko mówiąc.

      cytryny też na oko: ja daję 1/4 szklanki. Lepiej dać za mało niż za dużo. miód: 1 duża łyżka. szklanka cukru.

      najważniejsze jest gotowanie. jeśli będziesz gotować za długo lub za krótko - nie wyjdzie.
      ale tu Ci nie pomogę, bo to zależy do wielu czynników fizycznych. musisz sama wyczuć. metoda prób i błędów.

      na początku rób z małej ilości składników, aż się nauczysz. masa musi mieć kolor bursztynowy. ale nie za ciemny.


      jeśli nie uda Ci się po raz setny i już Cię szlag trafi, to na allegro można kupić gotową pastę ;)

      Usuń
    2. dzięki wielkie! :)

      Usuń
  6. szukam podkładu 'idealnego', więc z zainteresowaniem obadałam notkę, ale widzę, że ten podkład nie dla mnie, zostanę przy Revlonie Photoready. ;p mam pytanie, zamieszczałaś tu kiedyś takie plastry, chyba do oczyszczania cery. pamiętam, że były bezpieczne dla cery naczynkowej, ale cholera no, nie mogę ich znaleźć tu u ciebie. były chyba w notce kiedy pokazywałaś nowe nabytki, pisałaś może o nich coś więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sprobuj revlon colorstay - wiele osób mówi ze jest lepszy od pr.

      miałam plasterki an wypryski. nie pamiętam nic innego. jesli o te Ci chodzi to: http://roseandherprince.blogspot.com/search/label/Cettua

      zapraszam ;)

      Usuń
    2. nie, nie, to nie to, nie wiem w takim razie gdzie to widziałam, odwiedzam tylko twój blog, hmm. Colorstaya mam nawet nadal, ale najjaśniejszy odcień ma różowe pigmenty, a z cerą naczynkową to daje dość konkretny efekt świnki. ;)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...