wtorek, 18 września 2012

Małe zakupy (znów) i nasz trip :D

Dziś znów poczułam lato, niestety nauczona doświadczeniem z poprzednich dni, starałam się nie ufać słońcu i ubrać jednak długie spodnie i koszulę. To był błąd bo po 20 minutach byłam zlana potem. Jak pech to pech oczywiście, wiec po chwili zauważyłam, ze rozwalił mi się lewy baletek. Gdańsk, ja i rozwalony baletek. Pięknie.

Zacznę od śniadania ; ) Tak, tak wygląda moje śniadanie. To jest tost w wersji light ; D Oczywiście ma on brata bliźniaka. Smakuje tak jak wygląda, ale mówimy NIE dla chleba.


Dziś z Martą odwiedziłyśmy pewne miejsce z Gdańsku, miałyśmy tam robić zdjęcia w czwartek, ale okazało się, że nie da się już tam wejść. Szkoda, bo zdjęcia wyszłyby świetne. Nawet jak dzisiaj cykałam fotki telefonem to bałam się, że zaraz coś mi wyskoczy:) Żebyście zrozumieli mój strach pokaże Wam adres bloga pewnego fotografa, który tam był i uwiecznił ten piękny budynek, również od środka. 




Moje amatorskie zdjęcia nie oddają magicznego klimatu, który tam panuje. Ale musicie to poczuć. Z resztą poczujecie jak odwiedzicie tamtego bloga.

Poszłyśmy tez na zasłużony posiłek. Placki ziemniaczane z Bioway - bardzo smaczne, ale zjadłam jeden i nie byłam w stanie więcej....


......więc całe danie powędrowało do pojemniczka ; D 


Nie mogłam sobie odmówić lakieru Essie z Super pharmowej promocji. Teraz rozumiem, dlaczego te lakiery można pokochać. Pokochałam i ja i teraz jest problem, bo chciałabym kupić milion kolorów. A do tanich nie należą. 
Ale na mojej chciej liście jest teraz sand tropez i tart deco i 5th avenue..... i milion milion innych ; )


Na prośbę pokazuję mój zegarek :) Muszę jednak wyjaśnić, czemu noszę plastikowy (gumowy) zegarek z allegro. Miałam piękny i porządny, jednak jestem taką ciapą (tak, niestety), że go zgubiłam.  Więc, nie chcę kupić kolejnego porządnego zegarka i go znów zgubić.



  A teraz czas na wydarzenie dnia. Tylko mnie się takie rzeczy zdarzają. Otóż rozwalił mi się baletek, ale to tak, że nie dało się iść dalej. Pierwsza myśl, to: kupię jakieś za 20 ziko.  No ale jak na złość: zero przecen i zero jakichkolwiek baletek, ktore można by było ubrać.  Druga myśl: ok, kupię w H&M, przynajmniej znam ich jakość. A tam żadnych ładnych baletek. Zero, były tylko jedne ładne, skórzane. Ale kupić skórzane buty z H&M, to jak kota w skórzanym worku....
Stanęło wiec na baletkach z Parfois, są mieciuśkie i wygodne.
Jestem trochę zła, bo za ich cenę mogłam kupić sobie coś innego (np upragnioną koszulę z kolekcji z Laną), a tak to w tym miesiącu limit na ciuchy się skończył, amen.

A żeby było śmiesznie, kupiłam koturny i czekam na paczkę. Hip hip hura, żegnaj piękna koszulo, aż do października.

Ale te baletki są przynajmniej ładne...


i tygrysek, na koniec.


Buziaki dla Was :)
xoxox

13 komentarzy:

  1. Piękne te baletki <3 Całe lato takich szukałam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, znalazłam nie w porę. a Raczej w porę dla mnie, nie w porę dla mojej karty platniczej ; )

      Usuń
  2. Buciki jak najbardziej bardzo fajne :)Tost - bezcenny :D

    Jesteś zadowolona z bransoletki Lilou ?

    Pozdrawiam i obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. na jakiej ulicy jest ten szpital?

    OdpowiedzUsuń
  4. baletki super, zegarek mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. teraz wszyscy beda miec takie same buty jak ja tego nienawidze.

    OdpowiedzUsuń
  6. że też ja wcześniej na taki pomysł nie wpadłam, muszę wypróbować takie tosty. :d

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam kiedyś identyczną sytuację, ale z japonkami :) Rozwalił mi się na Rynku Głównym i ledwo doszłam do najblższego sklepu ;p na szczęście było lato, i japonek (ków?) było od groma i za grosze ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. i mialam racje piszac, ze zaciekawil mnie Twoj zegarek! ;) a to, ze jest gumowy/plastikowy/zwal jak zwal tym bardziej! zaraz atakuje allegro ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. skąd pochodzi ten zegarek ? sliczniutki jest :DD

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...