sobota, 1 września 2012

Taka ze mnie tapeciara - mój apel (?) i kosmetyki, które używam do codziennego makijażu.

Zaczyna mnie to drażnić. Codziennie przynajmniej raz, jestem zmuszona przeczytać wiadomość dotyczącą tego, że nie jestem wcale ładna i że nakładam kilogram tapety na twarz. I umówmy się, nikt nie przebiera w słowach. Takie przykłady z dzisiaj:




Irytuje mnie ta sytuacja, bo trwa już dłuższą chwilę (czytaj: latami). Nie jest złe, ze ktoś może uważać mnie za "brzydką" - to mnie w ogole nie interesuje, złe jest to, że ktoś postanowił codziennie mi to pisać, tak, jakbym wmawiała Wam wszystkim, że jestem ładna, a ta osoba musiała wyprowadzić mnie z błędu. 

A może warto zacząć od tego, że kim trzeba być, aby pisać do kogoś z pretensjami o jego wyglądzie (mam na mysli ten wygląd którego nie możemy zmienić - kolor oczu, nos, uszy, usta....)

Po co w ogóle komuś takie rzeczy pisać?

Kilka takich wiadomości śmieszy. Potrafi rozbawić adresata i popaść w zapomnienie. Ale codzienny spam jest irytujący i męczący. 

To nie jest konstruktywna krytyka, to spam na bardzo niskim poziomie, który nie wiem co ma na celu. 
Właściwie ten blog nie powinien być miejscem na takie rzeczy, bo wiem, że większość czytających to inteligentni, kulturalni ludzie. Ale skoro czyta go tak wiele osób, może też trafi tam gdzie powinno. 

A żeby nie zbaczać z tematu :), ale jednak wstawić coś wartego choć trochę uwagi, zapraszam na:
Kosmetyki, które używam do codziennego makijażu: 
z zaznaczeniem, że: nie, nie maluję się codziennie. Jeśli akurat nie idę na uczelnie lub "gdzieś" nie maluję się. 


1. Jako podkład używam teraz "kremu BB" z Eveline. Bardzo go polubiłam, bo daje naturalny efekt, przy swoim średnim kryciu. Faktycznie nadaje twarzy efekt babyface ;) 



2. Puder - w tym momencie staram się wykończyć puder ellen betrix i chyba mi się w końcu uda. Jest transparentny. Więcej an jego temat: klik

3. Róż - często go zmieniam, ale najczęściej w ostatnich dniach używam tego z Bourjois. Ma ładny koralowy kolor. 



3. Cienie do powiek: tutaj dwie opcje, albo cień w kremie  (kiedy mam niewiele czasu, wystarczy nałożyć i rozetrzeć i makijaż oka gotowy), albo cienie inglot. 



Jak widać kolory są naturalne. Możemy je użyć także do konturowania twarzy. Korzystam z tej palety bardzo często. (Zdjęcie jest stare, dzisiaj widac juz denka)



4. Eyeliner - ostatnio używam go rzadko, ale jednak jest obecny w moich makijażach. To szybki sposób na efektowny, minimalistyczny makijaż. 


5. Tusz do rzęs - nadal jest to NL, który przyszedł do nas wraz z Lipcowym glossyboxem. Lubię efekt jaki daje. Rzęsy są takie sprężyste i jakby nawilżone... A do tego wygodny demakijaż. 


6. Szminka - nadal ulubieńcem jest Celia ;) Taki neutralny nudziak pasuje wszędzie i zawsze. 


7. Do wykonania tego makijażu używam najczęściej tych pędzli:


i to tyle. 

Moim zdaniem nie liczy się ilość użytych kosmetyków, ale to, w jaki sposób wykonamy makijaż. Jeden kosmetyk może stworzyć większą tapetę, niż 15 innych. 

Z drugiej strony moda na "naturalność" jest irytująca. Na ten temat się nie będę więcej rozpisywać, moim zdaniem kwintesencja tego tematu jest zawarta w pewnej notce na blogu Azjatycki Cukier.






24 komentarze:

  1. przecież to są raczej podstawy podstaw ;P podkładu nie używasz obecnie mocnego kremy bb mają raczej przeciętne krycie.
    odnośnie komentarza tej osoby to chyba jasne, że do zdjęcia trzeba się jakoś ustawić i wybierasz to na którym wyglądasz najbardziej korzystnie według Ciebie. Po drugie wszystko zależy od oświetlenia i czasami trzeba coś rozjaśnić,przyciemnić w photoshopie. Jeśli komentująca chce widzieć wszystkie mankamenty to najlepiej zakupić telewizor z jakością HD tam widać wszystkie niedostatki i niedoskonałości ludzi z telewizji nawet jeśli wykonany jest perfekcyjny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to z tym wybieraniem zdjęcia, już nawet nie komentowałam, bo słów mi brak;) ahhh....


      no właśnie i tu jest pies pogrzebany moja tapeta jest bardzo naturalna i nie rzucająca się w oczy.

      Usuń
  2. Ach anonimki....ja jeszcze ich nie mam, haha! Może kiedyś. Nie ma się co nimi przejmować, gadają głupoty, a idę o zakład, że wyglądają jeszcze gorzej.
    Hmmm kusi mnie ten BB eveline, ale ja często jednak potrzebuję większego krycia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślałam, ze to krycie, które on daje to za mało, ale okazało się, ze niezle sobie radzi. a poza tym, hej, od czego mamy korektor ; D

      w końcu i Ty poczujesz jak wspaniale jest rozmawiać z plebsem. ;<

      Usuń
  3. Nie ma czym się przejmować, prowadzenie bloga i wstawianie swoich zdjęć ma też minusy, oprócz miłych słów, musisz też przyjąć na klatę obelgi i wyzwiska, niestety, ludzie zazdroszczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem, jestem tego w pełni świadoma, ale czasami człowiek już nie daje rady. to tak jakby próbować rozmowy z małpami.

      Usuń
  4. wiesz, powiem ci, że takie rzeczy mówią najczęściej dziewczyny, którym nawet makijaż nie pomaga :)
    sama miałam podobne sytuacje w starej szkole. byłam nazywana plastikiem nie wykonując mocnego makijażu - podkład, tusz, eyeliner i balsam do ust. żaden chlopak tego nie zauważył, niektórzy nawet dziwili się, że używam kosmetyków, bo wygląda to naturalnie. tylko kilka dziewczyn miało jakieś 'ale' - nie będę opisywała ich dokładnie, bo będzie, że się wywyższam, ale chyba rozumiesz o co chodzi. mam na myśli taką mentalność: 'o ktoś wyglada dobrze, ja tak nie mogę to się dowartościowuję najeżdżając na nią!'
    nie przejmuj się - ciesz się, że jesteś ładniejsza i mądrzejsza i że nie musisz dowartościowywać się najeżdżając na innych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) no niestety faktycznie tak to wygląda, ale czemu?
      tzn, jak aj widzę kogoś ładnego i widzę, że ma super makijaz, wlosy, ubrania, to patrzę i myślę: wow, super wygląda, ma dziewczyna styl i wie co robi.
      natomaist jeśli widzę kogoś ubranego bez gustu, totalnie źle, to rzucam okiem, w myślach oceniam sobie: hm, no kiepsko i idę dalej. nei obchodzi mnie to. czasami w myślach naprawiam komus makijaż, poprawiam fryzurę....

      ale nigdy, przenigdy nie uderzyłam do nikogo, że źle wygląda. kazdy wygląda jak moze. grubi, chudzi, ładni, brzydcy (chociaż nie lubię tego rozgraniczenia) krzywe nosy, odstajace uszy, małe oczy, wyłupiaste.......tacy się rodzimy!

      hahah a zdrugiej strony, operacje plastyczne też są źle postrzegane w naszym społeczeństwie....

      Usuń
    2. a najgorsze, że ci internetowi hejterzy są zwykle anonimowi i bezkarni ;/

      Usuń
    3. a właśnie nie, wedle polskiego prawa można oskarżyć taką osobę. to się chyba nazywa stręczycielstwo, można też o zniesławienie. wystarczy dostarczyć dowody.
      (po boku bloga, jest nawet baner dotyczący takiego komentowania w sieci)

      jednak wolałabym uniknąć takich spraw.

      Usuń
    4. oni tylko nie wiedzą, że są poniekąd przestępcami.

      Usuń
    5. oj, powiem Ci, że przez caly ubiegly rok ja i mój chlopak dostawaliśmy, telefony, smsy, maile, wiadomosci na gg z grozbami i to dosc powaznymi, nie chcę się w to zagłębiać, ale poszliśmy 2 razy na policję i co? i NIC. do tego jak mój facet byl za drugim razem to wkręcali mu, że to na pewno ja to robię -.-

      Usuń
    6. dlatego warto to robić poprzez organizacje jakieś.

      Usuń
  5. staram się nigdy nie tłumaczyc krytyki (już pomijam, że to nie jest żadna krytyka a prostackie zaczepki) zazdrością ale... jeżeli ktoś fatyguje się na tyle, że pisze Ci to codziennie to jak inaczej można to odberac? czegoś Ci zazdrości, o coś żal dupę ściska, że się tak pieni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się staram, ale sama wiesz, że ciężko nie reagować :<
      reagujesz - źle bo się tłumaczysz
      nie reagujesz - źle, bo na pewno coś ukrywasz....

      Usuń
  6. Nie martw się takimi komentarzami :) ja jeszcze swojej twarzy na blogu nie pokazywałam, więc podziwiam osoby, które się pokazują. Ciągle mam opory, ale jednocześnie wiem że kiedyś trzeba to będzie zrobić i takie komentarze będą się pojawiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam właśnie wrażenie, że zaczyna się od "pokazania twarzy", chociaż u mnie znano najpierw twarz,a później tego bloga.

      uwazam, że mimo wszystko powinnyśmy pokazywać swoją twarz na blogu, który prowadzimy. Przecież to powód do dumy.

      Usuń
    2. Zrób rachunek sumienia i odp szczerze czy ta twarz z photobloga była serio podobna do tej którą prezentujesz teraz? ;] I nie chodzi o ilość kosmetyków tylko o to jak faktycznie wyglądasz. Ludzie nie lubią obłudy a ty im taką sprzedałaś moim sugestywnym zdaniem oczywiscie.
      Ale co ja tam wiem, jestem złosliwym anonimem, yo!

      Usuń
    3. no właśnie wybierasz się na zjazd blogerek? to chętnie obejrze jak normalnie wyglądasz :D

      Usuń
    4. przepraszam za te 3 komenty pod sobą ;D jestem roztrzepana. Zaznaczam, że mówie to w tonie przyjaznym(!!! bo jeszcze moja wypowiedz trafi do nagłowka ;)) i po prostu z ciekawości, a jako że mam wolne to mogę stracić czas na pierdoły ;)

      Usuń
    5. przejrzyj archiwum photobloga i odpowiedz sobie na pytanie ;p

      ten Katowicki? 9 wrzesnia? niestety nie, bo będę wtedy jeszce tutaj, w domu w Gdyni. strasznie żałuję, bo na wieść o tym spotkaniu bardzo się ucieszyłam.

      nie trafisz do nagłówka. haha tam trafiają komentarze na zerowym poziomie.

      Usuń
  7. uważam, że używasz zdecydowanie za dużo kosmetyków, naprawdę ;/ podkład, tusz i cienie to przesada :D

    ps : masełka Revlona są w Douglasach więc kupuj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie.

      wieemmm, dlatego spędziłam ostatnio w Dougu z pół godziny gapiąc się na nie.....

      Usuń
  8. IMO właśnie dlatego tyle tych komentarzy dostajesz, bo jesteś ładna, a odpowiednim makijażem tylko dodajesz sobie urody. Ewentualnie może mieć miejsce sytuacja, że komuś akurat Twój typ urody nie odpowiada (gusta są różne) i też irytuje to tę osobę, że Ty potrafisz świetnie się pomalować, a ona nie.
    + włosy Ci rosną, ale masz teraz ten najgorszy okres, kiedy najmniej widać postęp, o!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...