poniedziałek, 1 października 2012

Mooya "tonizacja i nawilżanie" maseczka + serum - moje przemyślenia ;D

Bardziej właśnie przemyślenia niż jakaś recenzja :) Maseczkę kupiłam na Jarmarku Dominikańskim, kiedy kosmetykomania.pl miała tam swoje stoisko. Ale Wy to wiecie, moi drodzy. 
Normalnie bym jej nie kupiła. Za 15 zł wolę kupić coś wielokrotnego użytku na zsk, czy na bu. Ale pani na stoisku pokazała mi i dała dotknąć. I przepadłam. 
Zdjęcie: MOOYA BIO ORGANICZNY ZABIEG „Tonizacja i nawilżenie” MASKA + KREM

http://www.beautyface.pl/pl/p/-MOOYA-BIO-ORGANICZNY-ZABIEG-%E2%80%9ETonizacja-i-nawilzenie-MASKA-KREM/120



Maseczka jest raczej nowością (w tym momencie już nie, ale gdy ją kupowałam - była) 

Przytoczę teraz to, co producent pisze o niej, na stronie beautyface.pl





MOOYA „Tonizacja i nawilżenie” to gotowy profesjonalny zabieg kosmetyczny silnie regenerujący i nawilżający skórę stworzony w oparciu o algi morskie i ekstrakt z koralowca o efekcie identycznym jak wizyta w salonie kosmetycznym.
DZIAŁANIE: Doskonale dotlenia i odnawia komórki skóry, opóźniając procesy starzenia, silnie nawilża, mineralizuje, poprawia miękkość, elastyczność i jędrność, tonizuje. Szczególnie polecany do skóry odwodnionej i pozbawionej blasku.
EKSTRAKT Z KORALOWCA – bogaty w sole mineralne i mikroelementy, doskonale dotlenia i odnawia komórki skóry, opóźnia procesy starzenia oraz działa tonizująco na skórę.
ALGI MORSKIE – bogate w wiele cennych składników i minerałów, które mają zbawienny wpływ na skórę. Silnie mineralizują i rewitalizują, mają wpływ na odbudowę kolagenu i elastyny a przez to na jędrność, elastyczność i odpowiednie nawilżenie skóry.
KOLAGEN – główny składnik budulcowy skóry, odpowiedzialny za gęstość, jędrność oraz młody wygląd skóry. Jego brak powoduje zmarszczki, brak elastyczności i suchość.
KWAS HIALURONOWY – pomaga walczyć ze starzeniem się skóry, zmniejsza zmarszczki, poprawia elastyczność i jędrność, silnie nawilża, poprawia koloryt i przywraca młody wygląd.
Zabieg złożony jest z 2 etapów. Pierwszym jest aktywnie działająca na skórę maska w postaci delikatnego bawełnianego płata, obficie nasączonego serum stworzonym na bazie czynnych bio organicznych składników. Drugi etap stanowi aktywne serum, które aktywuje działanie maski i odpowiednio wykańcza cały zabieg
 
(zdjęcie z facebooka beautyface)
Maseczka składa się z 2 etapów.  Powinniśmy zrobić peeling (ale to jak z każdą maseczką), następnie nałożyć maskę na twarz, potrzymać minimum 30 minut, zmyć resztki lub wklepać i nałożyć serum. 


Na początek powiem, że w dotyku maseczka jest BOSKA. Ekstremalnie mocno nawilżona, delikatna, mięciusia... no cudowna. Jest docięta "do twarzy" chociaż dla mnie byłą trochę za duża i gdzie nie gdzie odstawała.
Serum jest w  takiej ilości, że spokojnie starczy na kilka zabiegów ;) Tak na prawdę, to substancji w której zanurzona jest maseczka też jest dużo. (ja rozważam umycie delikatnie bawełnianej szmatki i użycie ponownie, albo zaangażować waciki kosmetyczne lub suchą chusteczkę nawilżaną...)


(zdjęcie z facebooka beautyface)

Producent zapewnia nas o braku szkodliwych substancji w składzie. (ja nie umiem jeszcze ich czytać, ale nie jest chyba najgorzej)

INCI MASKA: AQUA, GLYCERIN, ALGAE (CORALLINA OFFICINALIS) EXTRACT, HYDROLIZED ALGAE EXTRACT (SEA), LUMINARIA DIGITATA EXTRACT, HYALURONIC ACID, ASORBIC ACID (C), TOOPHERYL (E), NAOH, ETHYLENEDIAMINETETRAACETIC ACID DISODIUM SALT (EDTA-2NA), PARFUM/FRAGRANCE (FROM NATURAL ESSENTIAL OIL), METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE.
INCI KREM: AQUA, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, PARAFFINUM LIQUIDUM (WHITE MINERAL OIL), STEARIC ACID, HYDROLIZED COLLAGEN (SEA), CERAMIDE 3, HIALURONIC ACID, TOCOPHERYL (E), ASCORBIC ACID (C), D-PANTHENOL (B5), BIOGLD, PARFUM/FRAGRANCE (FROM NATURAL ESSENTIAL OIL), METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE, METHYLISOTHIAZOLINONE.

Maseczka ma delikatny zapach. Nie przeszkadza on w trakcie zabiegu. Po zdjęciu szmatki twarz się trochę lepi. Ale jest WIDOCZNIE rozjaśniona, rozświetlona (do tego stopnia, że miejsca, które nie zostały pokryte zostały ciemniejsze....) nawilżona, gładka i wypoczęta. Wygląda na prawdę świeżo. 
Jednak efekt ten szybko znika. Następnego dnia była już mniej świetlista...ale nadal nawilżona i gładka. 
Prostym rozwiązaniem byłoby stosować taki zabieg raz w tygodniu. Jednak moim zdaniem cena odstrasza. 15 zł za jednorazową zabawę + przesyłka.
Mamy więc świetną maseczkę (serio skuteczną), ale o słabym dostępie i wysokiej cenie. Fajna na domowespa - raz na jakiś czas, ale chyba (jak dla mnie) nie do rutynowej pielęgnacji. A szkoda, bo produkt sam w sobie jest fajny. Skuteczny i przyjemny. 
Z drugiej strony wychodzi ekonomiczniej niż kosmetyczka... Ale co to za kosmetyczka w saszetce....

6 komentarzy:

  1. ja mam jedną maseczkę z dermadic i jeszcze jej nie wykorzystałam ale jak tak czytam o tej Twojej to jutro chyba zabiorę się za swoją:)

    OdpowiedzUsuń
  2. koniecznie! ja sama siebie muszę kopnąć i po zużywać wszytskei saszetki .

    OdpowiedzUsuń
  3. 15 zł trochę dużo...ale może warto, skoro efekty są tak świetne jak mówisz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że trzeba poszukać "tanie rozwiązanie".

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...