środa, 20 lutego 2013

Styczniowo-lutowe zakupy.

Zgodnie z moim postanowieniem, kupiłam niewiele. Obiecałam sobie wykorzystać wszystkie kosmetyki pielęgnacyjne, jakie posiadam. Nie obeszło się bez zakupów, ale te są raczej bez szaleństw.


1. Mgiełka Avon Naturals Herbal - jeszcze za krótko ją mam, aby cokolwiek powiedzieć, ale jest gęsta, to raczej odżywka w spryskiwaczu.
2. szczoteczka do mycia twarzy Avon. Trochę niewygodnie się trzyma, ale podoba mi się!
3. Kredka Diamentowa Avon - lubię avonowe kredki.
4. Biochemia Urody: puder bambusowy i hydrolat z róży damasceńskiej 
5. Tusz do rzęs Wibo Extreme...jest dobry, ale nie tak dobry jak....
6. Tusz do rzęs miss sporty pump up buster - mój faworyt ostatnich miesięcy
7. Eva Herbal Garden żel do mycia twarzy. Podoba mi się ten zapach i jego działanie.... chociaż słyszałam też negatywne opinie....
8. Szampon Natei, na początku byłam zachwycona tym zapachem, ale teraz mnie drażni.... może w lato będzie lepiej?


I na tym koniec. Sukcesywnie zużywam próbki, końcówki, saszetki, miniaturki...



PODPIS


7 komentarzy:

  1. fajne zakupy, ale nie miałam nic z tych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mgiełka z avonu jest świetna i chyba nigdy się nie kończy :D a kredki z Avonu kocham po prostu :D ciekawi mnie ten puder bambusowy, nigdy o tym nie słyszałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też kupiłam ostatnio tą szczoteczkę do twarzy z Avonu i jak ją zobaczyłam na początku to pomyślałam sobie matko co za szajs ale z każdym użyciem podoba mi się bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mało co kupuję, zużywam na bieżąco :) ale tym tuszem mnie zainteresowałaś, rozejrzę się za nim :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam tusz do rzęs miss sporty pump up buster i również jest moim faworytem:]
    W połączeniu z volume plus mascara od my secret jest idealnie

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaciekawila mnie mascara z Miss Sporty :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...