piątek, 29 marca 2013

Luty, trochę Ukrainy i Marzec w zdjęciach (uwaga: bomba zdjęciowa)

No to zaczynam spam zdjęciowy.

całkiem smaczne piwo :)

  W lutym odwiedziłam Ukrainę, mam kilka zdjęć z pobytu. Było super, bardzo chętnie tam wrócę.

zaczęło się w pociągu. Kim jestem?

tyle razy byłam w Krakowie (a nawet spędziłam kilka wspaniałych nocnych godzin na dworcu) i nigdy nie widziałam tunelu Magda. 

od razu po przyjeździe odwiedziliśmy Krijewkę. Klimatyczna Knajpa, przy wejściu wołamy Slawa Ukrainie.. a później co chwila wołamy tak. 

tam piłysmy pyszne winko ;)

tak wyglądał nasz hostel (just lviv it) w samym centrum Lwowa. polecam ;)

takie śniadanko ;3

ukraińska gorąca czekolada. konsystencja nutelli, smak nutelli...

pyszne czekoladki

hamburgery (szukałyśmy ich w środku nocy chyba z godzinę po całym Lwowie) 7 hrywien <3

kawiarnia ze struclami, z uroczym kucharzem, który nas zaczepiał milion lat przez szybę ;D
(moja mina mówi, że jestem głooodna)

omnomonomo...

śliczne szyldy we Lwowie. 

:D

nasze walentynki :D Ja, Kasia, parapet, wino, Lwów <3

Pyzata chata, czyli ogromy jedzenia :) Objadaliśmy się tam, aż nas brzuchy bolały ;) Zabawny koszt takiego obiadu to 40 hrywien.

no właśnie ;D

ja i mapa ;) zabawne....

ah te kamieniczki <3

dziewczyny roznoszące słodycze. 

Restauracja u Masona (nazwana na mapie Just Lviv It najdroższa restauracją w mieście) świetna rzecz: otwiera nam facet w piżamie, robi sobie jajecznice, przechodzimy przez jego zagracone mieszkanie: on każe wybrać nam drzwi, przechodzimy przez drzwi i wchodzimy do knajpki gdzie wszystko na pierwszy rzut oka jest eleganckie i drogie. Dopiero po chwili dostrzegamy kicz i tandetę ;D Ceny w menu podane są z jednym zerem więcej :D

ubikacja u Masona własnie ;D

Jakieś tam jedzonko znów.

3 w nocy, mróz jak na Syberii, Kasia chce robić zdjęcia.

wracamy elektriczką do Polskiej granicy, przedzieramy się przez nią i wracamy do Katowic.

wódkowe misie

makaron z tuńczykiem i pomidorami <3 uwielbiam!

aniołek ;)

pyszna herbata i Carrie

makaron ze szpinakiem

grzaniec. nie byłam w stanie pić grzanego wina, nauczyłam się na Ukrainie. 

Hamburger w odrobinkę odrobinkę zdrowszej wersji. no dobra hahhahaha o jakiej zdrowszej wersji my tu mówimy. Hamburger i tyle ;D

i pizzzaaaaaa.

i cydr w fajnej butelce.

dzień kobiet i piękne tulipki

nasze nowe mieszkanie

chleb upieczony przez mojego tatę, sałata, szynka, ser brie, kiełki, pomidor - takie kanapki lubię. 

Dotarłam do połowy Marca. Drugą dam kolejnym razem :)

PODPIS

12 komentarzy:

  1. Ale Ty jesteś piękna! Zazdroszczę wycieczki :)
    p.s. Widzę, że zapuszczasz grzywkę? ja się właśnie zastanawiam nad ścięciem dalej mam dylemat haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha nie piszcie mi tak bo uż nie wiem czy się ze mnie wyśmiewacie czy jak ;<<<<<< <3

      aaa to stara grzywka, ma z 2 lata, ale była bardzo krótka i jakoś słabo rośnie. mam ją do szyi, ale gorąco myślę nad ścięciem jej znów.

      Usuń
    2. pamiętam Cię z króciutkimi włosami i prostą grzywką, może zahodowanych włosów szkoda ścinać, ale w grzywce wyglądałaś przeuroczo! :)

      Usuń
  2. duuuzo jedzenia *.*
    mieszkanie mi się podoba, no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dupa rośnie *.*

      dziękuję! to miłe ;D

      Usuń
  3. cerna hora boruvka bardzo najs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jestem fanką zwykłych piw, ale takie wypiję ;D

      Usuń
  4. piekne mieszkanie, dodaj kiedys wiecej zdj jesli będziesz miała ochotę oczywiscie ;)
    super notka, naprawdę! Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zrobiłam już małe przemeblowanie ; ) pododaje jakieś foty z czasem ;)

      Usuń
  5. Błogosławieństwo Pana nad tym blogiem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne mieszkanie!
    Mam własnie ochotę spakować się i ruszyć do Lwowa. Hm. :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...