sobota, 25 maja 2013

Golden Rose: Rich Color, Jolly Jewels, Top Coat Superior Gloss&Plump.

Tak jak pisałam byłam niedawno w Chorzowie w Golden Rose (królestwo lakierów). Miałam niewiele czasu, bo celem wycieczki był Park Śląski, a nie sklep z lakierami ;) 
Chciałam pogrzebać w przecenionych (2-3 zł) lakierach, ale ostatecznie chwyciłam z półki kilka najlepszych.   Zdziwiłam się bardzo bo okazało się, że RC kosztują tam 6 zł a nie 13, tak jak na wysepkach. To "spora" różnica...
Zdecydowałam się na dwa kolory i jeden top coat, który naprawdę daje radę. Gdybym mogła, kupiłabym jeszcze kilka, ale zdrowy rozsądek (w tej roli Dawid) stwierdził, że a) masz już taki lakieeerrr b) chodź, musimy kupić coś do jedzenia. Wobec tak poważnych argumentów zdecydowałam się na:


Trzy cudeńka: mój pierwszy Jolly (reszta mi się nie podoba, tylko te gliterowe) w kolorze 104, ładny fiolet 34 (był jeszcze kolor podobny do satin taupe, ale to następnym razem), no i bardzo potrzebny mi topcoat. 

Cała trójka spisuje się wyśmienicie. Łatwo się je nakłada, ponieważ mają szerokie pędzelki. JL ma inny kształt pędzla, nie jest płaski, ale również ułatwia nakładanie. Każdy z lakierów kolorowych nosiłam ponad tydzień! (bez topcoatu zazwyczaj do tygodnia).


Top spisuje się bardzo dobrze. nadaje piękny blask i przedłuża trwałość lakieru. 

Jeśli chodzi o zmywanie to RC jak zwykle zmywa się łatwo, bo wystarczy nałożyć jedna warstwę. 
Natomiast pod Jolly nałożyłam 3 warstwy podkładu, żeby łatwiej było zmyć i faktycznie bez tragedii. Ah! dodam, co najważniejsze, że JL to również jednowarstwowiec, co wśród gliterów jest raczej rzadko spotykane :)

Wszystkie zdjęcia wykonane po tygodniu od nałożenia :)

przepraszam, za nieostre zdjęcie ;<



muszę przyznać, że zdjęcia nie oddają uroku lakierów.

PODPIS


18 komentarzy:

  1. oj, musze znaleźć jakieś stoisko/sklep GR w wawie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że te sklepy są poukrywane i mało ich.

      Usuń
  2. Jak tak patrze na te twoje piękne paznokcie i na moje to az mi wstyd haha
    Ja do tej firmy sie zraziłam bo kupowalam zazwyczaj te malutkie opakowania, strasznie odchodzily calymi jakby "płatami". Te w duzych buteleczkach natomiast są już okej i utrzymują się kilka dni. Nie wiem od czego to zalezy- zawsze myslalam ze jak lakier to lakier jedno i to samo skoro ta sama firma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zupelnie co innego. ja też byłam pod wrażeniem.

      Usuń
  3. Moje ukochane lakiery, u mnie w mieście na malutkim stoisku można je dostać za 4,50!!! a jolly jewels są chyba po 9 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten fiolecik właśnie sobie dzisiaj kupiłam, jeszcze nie próbowałam, ale na Twoich fotkach wygląda super, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. przymierzam się do zakupu tego top coat, ogólnie nie zastanawiam się nad firmą jaką wybrać a nad samym stosowaniem. Tego topa nakłada się na płytkę bezpośrednio po pomalowaniu i wyschnięciu paznokcia? Uświadom mnie, bo paznokcie masz tak ładne i zadbane że aż mi wstyd. hyh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maluję i jak skonczę malować ostatni paznokciec (jedna warstwa), czekam z 3 minuty i maluję topem. warstwy się łączą i tadaaaaaa.

      ja kupilam GR chociaz chcialam sechevite. nie mam duzego doświadczenia, jeśli chodzi o topy, ale nadają super blasku, paznokieć inaczej wygląda.

      Usuń
  6. Ładne te lakiery, ale jak dla mnie o wiele za dłuuugie pazury :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wez, pierwszy raz mam takie dlugie, a co lepsze są w stanie idealnym :D więc się rozkoszuję i czekam, aż się połamią.

      Usuń
  7. No pazurki to masz do pozazdroszczenia! :) Mam Jolly Jewels jednak w nr. 103 i uwielbiam go ;) Jednym ich minusem, jest ta zmywalność-koszmar.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 103 też piękny! nooo jak każdy brokat, ale spróbuj dać bazę peel of.

      Usuń
  8. Lakiery z Golden Rose nigdy nie zawodzą :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...