piątek, 13 września 2013

Glossybox Wrzesień 2013 Sugar & Spice

Zmiana firmy kurierskiej wyszła GB na dobre. Jeszcze nigdy nie dostałam przesyłki tak szybko :) Wrześniowe pudełko było wyjątkowo szumnie reklamowane na fanpejdżu GB, od początku miesiąca mogliśmy czytać o Sugar & Spice na okrągło. 
Jak to jest z tematycznymi pudełkami w GB wiemy :) Tym razem jest podobnie, zawartość pudełka zahacza o temat.

Mimo wszystko wrześniowe GB jest całkiem całkiem pozytywna.


1. Żel pod prysznic John Masters Organics o zapachu czerwonej pomarańczy i wanilii (30ml). Uwieeelbiam ten zapach! Połączenie wanilii i pomarańczy jest dla mnie czymś cudownym. Podobny zapach ma mleczko do ciała z Alterry. Podoba mi się też opakowanie. Dla mnie produkt na TAK.


2. Eyeliner Be a Bombshell (pełny produkt). Na jego widok niesamowicie się ucieszyłam, chociaż firma jest mi nieznana. Chyba nikt jej nie zna. Niestety produkt jest suchawy i trzeba go, albo mocno przycisnąć, albo potrząsnąć (wtedy kreski sa bardziej nasycone, niż te które widzicie na zdjęciach). Jest bardzo trwały. Narysowane nim kreski nie chciały się zmyć. 
ps. 45zł? Jakość opakowania mówi raczej: 15zł!


3. Odżywka Artego Miodowa Uczta (25ml). To nie jest zły produkt, ale była niedawno w GB podobna. Pojemność pozwala na jednokrotne użycie, to trochę za mało. Ładnie pachnie 


4. Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską i olejkiem arganowym Yves Rocher (30ml). Nigdy nie szaleję z powodu peelingów, ale to rzecz, którą zawsze można wykorzystać. Super nawilża skórę, ma specyficzny zapach, bardzo przyjemny. 


5. Balsam do ust cherry blossom Figs&Rouge (pełny produkt). Uwielbiam produkty do ust tej firmy! Bardzo ucieszyłam się, że dostałam go w pudełku. Ma fajny zapach i piękny różowy kolor. 


6. Próbka zapachu Just Cavalli (1,2ml). Zawsze jestem zadowolona z próbek zapachów. W ten sposób można najlepiej sprawdzić czy dany zapach do nas pasuje i czy w ogóle nam się podoba. Just Cavalli bardzo mi się podoba. A do tego to boskie opakowanie... muszę rozważyć kupno ;>


Tym razem ulotka GB jest bardziej rozbudowana. Dodano "Jak stosować", to fajnie, bo akurat z tym pudełkiem nie było problemów, ale zdarzały się kosmetyki, które nie miały ulotek i nie było wiadomo jak je zastosować. 
W dodatku 30% zniżki do Yves Rocher.


Karta konkursowa na makijaż w klimacie sugar&spice :) Chętnie wezmę udział w konkursie. Nie podobają mi się tylko brwi na diagramie, powinny być neutralne. 


Pudełko nawet mi się podoba. Chętnie wymieniłabym peeling i odżywkę na masło tbs lub serum. Ale nie narzekam ;> Każdy produkt pięknie pachnie i tutaj realizuje się temat pudełka. Nie ukrywam, że miałam nadzieję na woski YC ;3
PODPIS 





12 komentarzy:

  1. Podoba mi się tylko ten balsam do ust :P

    OdpowiedzUsuń
  2. perfum ciekawy, ale reszta bez rewelacji :P

    OdpowiedzUsuń
  3. perfum ciekawy, ale reszta bez rewelacji :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobałby mi się tylko balsam do ust :) A z tymi woskami masz rację :) Mogliby dodać. Byłoby jeszcze bardziej tematycznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. co sądzisz o tym, że glossyboxy różnią się między sobą zawartością? moim zdaniem wszystkie powinny zawierać to samo. przynajmniej nie byłoby problemu związanego z faktem, że akurat podoba nam się produkt, który nie znalazł się w naszym pudełku...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zamiast John Masters Organics dostałam balsam z masłem shea organique, przepięknie pachnie! najmniej jestem zadowolona z eye linera, bo po prostu nie używam takich rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Te odżywki z Artego pięęęęknie pachną ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Dostałam to samo tylko zamiast JMO balsam z Organique. Liczyłam na to serum pod oczy, ale obeszłam się smakiem.
    Dla mnie pudełko po prostu słabe... Powtórzone produkty: JMO było miesiąc temu (co z tego, ze ktoś nie dostał..), Figs&Rouge też, odżywka Artego - nawet nie skomentuję, podobna sytuacja co z Batiste. Za miesiąc dostaniemy balsam JMO w innej wersji zapachowej bo przecież to inny produkt? Bez sensu.
    W tematykę wpasowuje się średnio.

    Eyeliner za to bardzo na tak :) Jest fajny, przypomina mi trochę Black Buster z L'oreala. Peeling OK, ale mały jak do ciała. Starczy na raz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej jestem ciekawa JMO - nigdy niczego nie próbowałam tej marki i strasznie mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...