piątek, 17 stycznia 2014

Glossybox Styczeń

Wczoraj dostałam pudełko. Lubię nowego kuriera, bo jest bardzo elastyczny i dopasowuje się do mojego planu zajęć :) W ten sposób pudełko dostaję zawsze na czas i nie muszę kombinować. 

Problem polega na tym, że pudełka przestały mnie cieszyć i zaskakiwać. Zawartość jest podobna z drobnymi wyjątkami. Nie chcę już kolejnego żelu pod prysznic/balsamu ze złotymi drobinkami. Olejku ze śladową ilością oleju arganowego tez już nie chcę. Na początku można było liczyć na jakąś różnorodność produktów w poszczególnych pudełkach. W tym momencie czuję nudę. Drogeryjne marki mnie nie interesują. Nie oznacza to, że zupełnie ich nie chcę, ale mogliby przynajmniej wyszukiwać słabo dostępne linie tych marek.
To będzie moje ostatnie pudełko za które płacę (mam jeszcze trochę punktów do wykorzystania).

W tym miesiącu pudełka są zróżnicowane. niektóre dziewczyny miały więcej szczęścia :) Za chwilę opiszę swoje. 


1. Gąbka konjac - ten produkt jest dużym plusem. W żadnym GB nie było podobnego gadżetu, a do tego jest uniwersalny, bo skorzystać może z niego każda kobieta. Jestem zadowolona, bo gąbka konjac towarzyszy mi w codziennej pielęgnacji (ta będzie czekała na swoją kolej). Szkoda, że nie pojawiła się w tamtym roku, kiedy temat był aktualny. 


2. Miniaturka the porefessional - możliwość wypróbowania tego kultowego kosmetyku bardzo mnie ucieszyła. Szkoda, że opakowanie jak tak małe. Gdyby dorzucili drugą miniaturkę innego kosmetyku wyglądałoby to atrakcyjnie. Niemniej jednak cieszę się, że będę mogła w końcu sprawdzić.
Jak dla mnie szał pudełka na tych kosmetykach się skończył.

3. Eliksir Pantene z olejkiem arganowym - fajnie, że jest to produkt pełnowymiarowy, jednak jakoś mnie nie cieszy. Po pierwsze mało atrakcyjny skład z olejem arganowym na szarym końcu, po drugie tak ogólnie dostępny kosmetyk w niskiej cenie nie jest żadnym rarytasem. (dodam, że w ostatnim pudełku był podobny kosmetyk - co prawda miniatura, ale z lepszym składem)


4. Balsam do ciała z drobinkami - jakoś mnie nie przekonał do siebie. Nie zachęcił drobinami (mało subtelne), konsystencją. Zużyję go w lato, jednak mam już dosyć drobinek na ciele (przypominam, że w poprzednim pudełku mogłyśmy dostać żel do ciała z drobinami)


5. Regenerum do ust - nie jest to nic złego, przyda się na pewno. Jednak nie zachwycił mnie, zwłaszcza, że w innym wariancie można było zdobyć trochę(?) bardziej luksusowy krem pod oczy. Gdzie tu sprawiedliwość? 


Jak widzicie pudełko ani nie zachwyca, ani nie zaskakuje. Dwa ciekawe kosmetyki nie ratują całości. Czasami mam wrażenie, że niektórzy zapominają, że za pudełka płacimy, a nie dostajemy ich w prezencie. Na zdjęciu poniżej napisane jest więcej na temat cen. 



PODPIS


21 komentarzy:

  1. Podzielam Twoje zdanie. Trafił mi się 'luksusowy' wariant pudełka z kremem Renu ale mimo wszystko jestem bliska anulowania subskrypcji. Na ich stronie wisi baner reklamujący pudełko z kosmetykami, które poza jednym NIGDY nie pojawiły się w Glossyboxie. Były za to tanie, drogeryjne marki, których testowania do luksusów nie zaliczam :) Wkurza mnie też różnicowanie pudełek, konsekwencja w wpychaniu staroci (w styczniu jeden z wariantów miał peeling Pat&Rub, który był w październiku 2012 :D) i ignorowanie komentarzy na fb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już któreś z kolei pudełko w którym omija mnie np fajna mgiełka z BBW, masło z TBS czy mało dostępny krem. No i wpychanie staroci też nie poprawia sytuacji.
      Widziałam przegląd tegorocznych pudełek na Twoim blogu i dotarło do mnie, że niewiele z nich było dobrych, a ostatnie są wręcz nudne.

      ostatecznie dlaczego wpychają nam kosmetyki o tak słabych składach?

      Usuń
    2. Myślę, że na składach nie każdy się zna - zarówno po stronie glossy jak i konsumentek. Nie każda klientka jest świadomą blogerką. No właśnie to podsumowanie, kiedy zestawiłam sobie wszystkie plusy i minusy też mi dało do myślenia. Poczekam na luty i pewnie się z nimi pożegnam.

      Usuń
    3. Ja też dam im jeszcze miesiąc-dwa szansy i zrezygnuję z usług. No chyba, że mnie czymś zaskoczą, ale skoro styczeń wypadł tak słabo to strach pomyśleć co będzie w lutym (ani święta, ani nowy rok)

      Usuń
  2. Faktycznie średnio, chociaż dla mnie, nie subskrybującej Glossyboxa (mam shiny) byłyby to nowe kosmetyki :) Udaje Ci się wypackać wszystko nim przyjdzie nowe pudełko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wykorzystuje tego od razu. Tzn są kosmetyki które od razu idą w ruch, ale są też takie które czekają w kolejce. No chyba ze Gb trafi akurat na to ze skonczy mi się coś i wtedy automatycznie zastępuję to czymś z pudełka.

      Usuń
  3. Szczerze, to nie mogę już patrzeć na te pudełka ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też. wkurzyło mnie pantene. muszę poszukać innego pudła.

      Usuń
  4. Nie dziwię sie, że wszyscy zaczynają nażekać na te pudełka.Prócz Benefitu nie widzę tu żadnej 'ekskluzywnej' marki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze w tamtym roku pudełka były zróżnicowane i ciekawe, w tym roku był słabe.

      Usuń
  5. No wlasnie troche to nie fair.widzialam inne pudelka z innymi prouktmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze w tym nie jest tak źle, ale mnie np ani razu nie trafiło się masło z tbs ani np mgiełka z bbw (za to dostalam znizkę, na ich kosmetyki, jesli pojade po nie do warszawy :DDD)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. noo, ja dawno nie byłam tak niezadowolona z pudła.

      Usuń
  7. To pudełko wyjątkowo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm... no faktycznie z tym Regenerum zamiast kremu pod oczy to jakiś kiepski żart... W ogóle nie podoba mi się ten pomysł z różnymi wariantami pudełek. Bałabym się subskrybować glossy właśnie ze względu na to, że mogę dostać taniochę i tylko wkurzę się, że na blogach zobaczę inne, droższe i lepsze warianty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooooo dla mnie najgorsze jest kiedy wejdę na czyjś blog i widzę same rarytaski albo lepsze kolory. Bylam taka zła jak w pudełku od Kasi Tusk dostałam niebieski lakier - czyli jedyny kolor, którego nie noszę, a wszyscy dostawali koralowe, fioletowe i tak dalej.

      Usuń
  9. To pudełko nie jest złe.. Ale faktycznie mogli by się bardziej postarać.. no bo z tym Regenerum to przesadzili troszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo gdzie regenerum za 15 zł i krem za ponad 100 zł. Ale to nie pierwszy raz. A teraz w rosmanie ten ich balsam ze zotkami można kupić za 15zł ;c

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...