środa, 8 stycznia 2014

Love Me Green: rewitalizujący krem do rąk

Przedostatni z mojej kolekcji kosmetyków LMG: rewitalizujący krem do rąk. Nie jestem wybredna, jeśli chodzi o kremy do rąk. Mają nawilżać, szybko się wchłaniać, nie kleić się i ładnie pachnieć. Ot tylko tyle i aż tyle. 
Nie będę Wam oczu mydlić, kiedy tylko otworzyłam krem i powąchałam potwierdziło się najgorsze. Przeklęte frangipani! Dlaczego?! Wrzuciłam do torebki - w końcu go zużyję - pomyślałam, bo krem przyzwoicie nawilża dłonie i ładnie się wchłania. Nie dałam jednak rady. Ten zapach mnie prześladuje. Mam wrażenie, jakby przez tydzień nie myła rąk. To jednak nie koniec tej historii :)
Kremem zachwycił się mój chłopak. W pracy, jego dłonie narażone są na ciągle zmiany temperatury, czasami jakieś obtarcia. W chłodniejszych miesiącach jego skóra wysusza się tak bardzo, że pęka. Tworzą się rany i strupy. Nie mogę na to patrzeć! Któregoś dnia podsunęłam mu ten krem, Dawid posmarował kilkukrotnie bez przekonania (i oczywiście mikroskopijną ilość, żeby się nie otruć). Skóra dłoni powróciła do swojej dawnej miękkości w mgnieniu oka. Ranki pogoiły się. Kilka dni później Dawid zapytał mnie co to za super krem. Z ulgą odstąpiłam tubkę ;)

Jak widać coś co na mnie nie zrobiło żadnego wrażenia, zachwyciło mojego chłopaka :) 

Oprócz tego warto wspomnieć o bardzo dobrej jakości opakowaniu. Łatwo wydobyć produkt, napisy się nie zdzierają. Konsystencja jest w porządku, szybko wchłania się i nie pozostawia lepkiej warstwy. Skład jak zwykle zasługuje na pochwałę. Poniżej zamieszczam skład i kilka innych informacji ze strony: lmg.

Organic demo product
Słowa producenta: Dzięki specjalnie skomponowanej formule ten organiczny krem do rak skutecznie regeneruje i chroni dłonie. Unikalna receptura sprawia, że szybko się wchłania nie pozostawiając uczucia tłustego filmu na skórze dłoni. Efekt działania kremu utrzymuje się jeszcze długo po jego zastosowaniu, pozostawiając skórę przyjemnie gładką
i aksamitną. Łagodnie rozjaśnia przebarwienia.
  • Produkt nie zawiera:
    • parabenów
    • fenoksyetanolu
    • silikon
    • EDTA
    • Oleje mineralne pochodzące z parafiny petrochemicznego
    • Etoksylowane produkty
    • Naturalny zapach
    • Konserwanty zaakceptowane przez Ecorcert
    • ECOCERT ekologiczne.


    ZAPACH: Frangipani

    Zapach kwiatów frangipani jest egzotyczny, kwiatowy. Można się w nim doszukać wielu różnorodnych nut zapachowych: począwszy od owocowej, trochę jakby kremowej brzoskwini, poprzez wiosenny jaśmin, na zmysłowej tuberozie skończywszy.
    Skład:
    AQUA (WATER), SESAMUM INDICUM (SESAME) SEED OIL*, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER EXTRACT*, CERA ALBA (BEESWAX), CETEARYL ALCOHOL, GLYCERYL STEARATE, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE*, GLYCERIN, HEXYLDECANOL, HEXYLDECYL LAURATE, POTASSIUM PALMITOYL HYDROLYZED WHEAT PROTEIN, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, BENZYL ALCOHOL, PARFUM (FRAGRANCE), HELIANTHUS ANNUUS (SUNFLOWER) SEED OIL, SORBIC ACID, XANTHAN GUM, SODIUM HYDROXIDE, DEHYDROACETIC ACID, CITRIC ACID, PLUMERIA ALBA FLOWER EXTRACT

    * z upraw ekologicznych
PODPIS

3 komentarze:

  1. no cóż, chociaż dobry skład ma. a pozatym, co dla jednego pasuje dla drugiego już nie:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz, chłopak przejął, i dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mialam, całkiem sympatyczny, ale nie przywiązał mnie do siebie jakoś specjalnie.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...