sobota, 1 marca 2014

Moja pielęgnacja twarzy - aktualizacja

Nikogo nie zaskoczę zawartością tego posta. Moja problematyczna cera nie pozwala i na eksperymenty. Jeśli już znajdę coś, co mi służy to się tego uparcie trzymam. 

Demakijaż i mycie twarzy:
Po demakijażu zawsze myję twarz i dopiero wtedy czuję, ze jest czysta. Makijaż zmywam zaraz po przyjściu do domu. Inaczej źle się czuję. 
Do samego demakijażu używam płynu micelarnego BeBeauty i gąbeczek (zamiast wacików). Makijaż zmywa się błyskawicznie (nawet eyeliner). Gąbeczkę wymieniam mniej więcej co miesiąc. Po każdym użyciu dokładnie myję w mydle antybakteryjnym. 
Do mycia używam żel-kremu z BeBeauty. Mam go od niedawna, pozostawia skórę czystą, ale nie wysuszoną. Do tego gąbka Konjac lub raz na jakiś czas szczoteczka. 

(Uważam, że nie powinniśmy się sugerować tym, że są to produkty z Biedronki. Mają dobre składy i świetne działanie. Ostatecznie opakowania są estetyczne i budzą zaufanie)


Nawilżanie:
Po każdym myciu nakładam różne kombinacje kremów ;) Wszystko zależne jest od stanu mojej cery.
Przed makijażem: nakładam niewielką ilość serum Bioliq, a następnie krem brzozowo-nagietkowy z betuliną.
Po zmyciu makijażu: serum Bioliq, ślimakowy żel Mizon i krem brzozowo-nagietkowy z Sylveco.
Na noc: Krem z Sylveco wzbogacony olejkami (np. z Palmer's o trochę innym zastosowaniu) (to jeśli moja skóra jest sucha, 3 razy w tygodniu nakładam Acne-derm, o którym napiszę później)


Do zadań specjalnych, czyli kosmetyki, które używam kilka razy w tygodniu lub gdy wyskoczy mi niespodzianka.
Acne-derm - tak jak wspominałam, 3 razy w tygodniu na noc używam kremu z kwasem azelainowym 20%. To moje drugie podejście do tego kosmetyku. Używałam go dawno temu i kiedy zaczął powoli pomagać przerwałam kurację. Wtedy nie wiedziałam, że nawet mikroskopijna ilość wody wywołuje pieczenie. Teraz wiem, że twarz musi być idealnie sucha. 
Peeling enzymatyczny z Ziaji - raz w tygodniu używam peelingu (koniecznie enzymatyczny, żeby nie podrażniać wrażliwej skóry). Niestety mam wrażenie, że jest mniej skuteczny niż ten z BU.
Olejek z drzewa herbacianego - bardzo go lubię. Używam na pryszcze - zawsze działa.
Pasta cynkowa - również na pryszcze. Również działa. Pomaga również na rozszerzone pory.


Oczy:
Krem pod oczy to nadal Siquens Prevention. Staram się pilnować, żeby skóra pod oczami była nawilżona. Być może teraz nie widać dużej różnicy, ale wiem że za kilkanaście lat efekty będą zauważalne. Mam też na uwadze to, że odziedziczyłam po tacie ciemne sińce pod oczami. 
Na linię rzęs nakładam Long4lashes, odżywka naprawdę działa, a jest kilkukrotnie tańsza od na przykład Revitalash. 


Nie zawsze rano myję twarz. Może się to wydać dziwne, ale wiele osób tego nie robi. Przez całą noc moja twarz się regeneruje, przestaje być podrażniona i kiedy rano wstaję widzę piękną cerę (na ile to możliwe), o jednolitym kolorycie. Jeśli ją umyję robi się znów podrażniona (ograniczam to przez użycie delikatnych kosmetyków, nie wyobrażacie sobie nawet jak wygląda, jeśli potraktuję ją jakimś andertłenti), jeśli nie umyję, tylko przetrę hydrolatem to wszystko jest w porządku :)


Jeśli czuję, że moja twarz wymaga dokładnego mycia (czasami odczuwam coś takiego, na pewno wiecie o czym mówię) używam mydła aleppo. Zrezygnowałam z codziennego stosowania mydła. Za bardzo podrażniało moją cerę. A w dodatku ten zapach....


Raz na jakiś czas (bardzo rzadko) nakładam maseczkę ze spiruliny (z jogurtem i jakimś olejkiem). Raz na sto lat robię peeling kwasem migdałowym, o którym pisałam jakiś czas temu. Nie używam sklepowych maseczek, jeśli mam ochotę na jakąś to patrzę co mam w lodówce :) 


Na usta nakładam balmi (przed snem, trzymam go obok łóżka) i masełko Nivea (jakoś nie czuję karmelu, tylko jakieś herbatniki mokre)


I to tyle, wszystkie te produkty są znane i popularne. Nic szokującego, nic nowego.

Efekty moim zdaniem są pozytywne. Mam problemy z trądzikiem, jednak odkąd porzuciłam antybiotyki i maści przepisane przez dermatologa zaczęłam zauważać efekty. Nie namawiam nikogo do tego! To musi być przemyślana decyzja. 
Nie robią mi się bolesne ropne krosty, które goiły się tygodniami. Nie mam ranek i przesuszonej skóry. Nie mam problemów ze skórkami. Do tego skóra w okolicach nosa, nos i policzki są w naprawdę dobrym stanie (jasne, bez przebarwień i bez rozszerzonych porów. Do tego stopnia, że nie mam po co używać plastrów na wągry i nie nakładam na te miejsca podkładu.
Miejsca problematyczne, czyli żuchwa, dół policzków i broda są w lepszym stanie. Nie oznacza to, że problemu nie ma. Wyskakują mi pojedyncze pryszcze. Mam po nich blizny (niestety nie udało mi się ich uniknąć). Ale mam to pod kontrolą. 

PS: Pomogło mi również zrezygnowanie z mleka krowiego ; ) Polecam.

PODPIS

24 komentarze:

  1. Magdo, wysłałam Ci pytanie na asku i chyba nie doszło. Pytałam o pędzle. Czy posiadasz pędzle z inglota/sleeka? Zamówiłam właśnie pędzelki ze sleeka i nie wiem, czego się spodziewać. Czy szczerze polecasz pędzle z firm : hakuro i elf? Co sądzisz o pędzlach od bobbi brown? I przy nadmiarze pieniędzy, wydałabyś majątek na pędzle z Diora? Buziak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej, doszło, ale nie zdążyłam odpisac jeszcze. Posiadam Inglot, uważam, że są dobre, jednak ceny sa nieadekwatne do jakości. Tzn można wydać takie pieniądze na lepsze pędzle. Sleeka nie mam pędzli. Szczerze polecam elfa i hakuro, wielokrotnie pisałam o tym. Gdybym ich nie polecała to bym o nich tyle nie pisała. Więc z pewnością robię to szczerze ;p Wiem, że niektórym trafiły się felerne hakuro, jednak mnie nie i nie mogę nic złego powiedzieć. Nie miałam pędzli od Bobbi, myślę, że nie mogą być dużo lepsze od np. Real Techniques. Ale jeśli ktoś ma kasę to może sobie kupić. A co do pędzli Diora... Dior nie zajmuje się tylko pędzlami, to nie jest firma znana ze wspaniałych pędzli. Po co tracić kasę? Dla napisu Dior?

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź! :)) Zawsze głupio sugeruję się ceną,że im wyższa cena tym lepsza jakość, miałam okazję korzystać z różnych pędzli, chyba jednak zdecyduję się na te z hakuro. PS. Czy kupiłaś już sobie Refectocil? Pani w drogerii doradziła mi odcień 3.1 czyli jasny brąz, użyłam 2 razy i jeśli chciałabyś - mogłabym Ci wysłać pocztą, bo mnie ta farba skrzywdziła. Za pierwszym razem - trzymałam ok. 3 minut, wyszły faktycznie, bardzo jasno brązowe, naprawdę ładny kolor, a teraz, kiedy trzymałam 6 minut (zagapiłam się), wyszły mi chamsko czarne i wyglądam jak mapet, przemywam wodą utlenioną, ale niestety - są nadal czarne. Nie sugeruj się tym co napisałam, jestem ruda i z natury mam bardzo jasne brwi/rzęsy. Jeśli uznasz, że ta henna Ci się przyda, mogę wysłać, jest bardzo trwała i wydajna. Jeśli się zdecydujesz, napiszę do Ciebie na facebooku, jeśli to nie problem, buziak!

      Usuń
  2. Czemu tak rzadko robisz kwas migdalowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo moja skóra długo się regeneruje, poza tym używam acne derm, który wystarcza. Gdybym nie używała acne, ktory mi służy to używałabym częściej migdałków.

      Usuń
  3. Ja teraz zapuściłam się w pielęgnacji twarzy, nie mam praktycznie nic ze sobą i wyglądam koszmarnie :(
    Myślałam o paście cynkowej, chyba kupię :) Tak samo hydrolat, ale to odległe plany póki co ;) Zazdroszczę braku wągrów, u mnie goszczą na całym nosie i okolicach :(
    Ja myję codziennie rano twarz - wygląda nieźle po nocy, ale samo przemycie tonikiem byłoby za słabe dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio też myję twarz głównie biedronkowym micelem i bardzo go sobie chwalę
    Mogłabyś powiedzieć gdzie kupiłaś ten peeling z ziaji? W rossie ich nigdy nie widziałam. A moje naczynka przy nosie słabo znoszą drobnoziarnisty :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Gdyni w Riwierze jest cały sklep Ziaji. Poszukaj tez w aptekach.

      Usuń
  5. Jak oceniasz działanie tego karmelowego masełka do ust? Ja mam wersję malinową i szczerze mówiąc jestem zawiedziona. Po wchłonięciu się masełka usta są jeszcze bardziej suche niż przed jego użyciem. Za każdym razem. Dlatego porzuciłam je jakiś czas temu i leży w kącie....

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatny post, chyba skuszę się na kwas migdałowy i pastę cynkową :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaciekawiło mnie zdjęcie na instagramie - te pałeczki z biedry to pałeczki, których używa się do jedzenia? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, to pałeczki dla dzieci, takie jak np do sushi tylko dla dzieci (połączone na górze). Umiem poslugiwać się zwykłymi pałeczkami, ale te były takie super i za 2 zł.

      Usuń
  8. Ile kosztuje ten krem z Siquens i gdzie można go dostać.? Szukam dobrego kremu pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mizon zmienił opakowanie żelu? Kiedy ostatnim razem go używałam było inne, a właśnie idzie do mnie następne z Korei :) Też nie myję twarzy rano :) Moja cera jest sucha i zdecydowanie lepiej wygląda zostawiona w spokoju, wystarcza jej przetarcie rano tonikiem lub właśnie hydrolatem.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypomniałaś mi, że muszę się wybrać po olejek z drzewa herbacianego i pastę cynkową:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widze ze używasz gabeczki Konjac tez ja bardzo lubie, kosmetyki Be Beauty rownież oraz pasta cynkowa u mnie tez sie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna i zbalansowana pielęgnacja, najważniejsze, że Ci służy :)
    Ja również lubię kosmetyki do twarzy z Biedronki, nie mam im nic do zarzucenia :) Konjac, szczotka i gąbeczka to także i mój stały asortymentłazienkowy,z tym, że szczoteczki używam codziennie wieczorem, bo moją mieszaną cerę trzeba dość dokładnie i mocno oczyszczać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Warto kupic ten peeling z ziaji?

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajna pielęgnacja. :)
    Musze kupić sobie ten żel z biedronki, tej wersji jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Madziana, spróbuj sobie mydła z Aleppo, ja mam wersję 24% i sprawdza się dobrze, co prawda nie mam jakieś MEGA problemowe, ale odkąd myję to mam 70% czegokolwiek + lepiej wyglądające pory. Minus taki, że przy suchej twarzy jaką mam, nie mogę używać mydła codziennie tylko kilka razy na tydzień.
    A co do pillingu enzymatycznego (jestem ich dużą fanką) polecam ten od Phenome (http://www.phenome.pl/pl/main/produkty/41;30;34;maski_%C2%A0_peelingi/?pid=49) drogi niestety, ale nie znam drugiego tak pięknie rozpuszczającego naskórek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uh, miało być, że 70% niespodzianek mniej :(

      Usuń
  16. Jestem strasznie ciekawa Balmi!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wycofują tego płynu micelarnego z Biedronki? Jakiś wycofywali, martwię się czy nie o ten chodziło. Bo też używam, a nie mam zapasu :(

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja polecę moje ostatnie odkrycie: mleczko oczyszczające Tołpy: http://tolpa.pl/mleczko-do-mycia-twarzy-i-oczu,p233#!cala-linia - delikatne jak mgiełka, twarz mięciutka i oczyszczona... Świetny jest też micel Bourjois z Rossmanna. Zaskakująco delikatny jak na tę firmę i skuteczność :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...