niedziela, 11 maja 2014

Co kupiłam na promocjach w Rossmannie, Naturze i Biedronce.

Nie wiem jak wygląda to w Waszym przypadku, ale kiedy przychodzi czas słynnych już promocji w Rossmannie i Naturze, nigdy nie mam czasu i nie wiem co kupić. Ograniczam się więc do absolutnego minimum.


W Rossmannie zdecydowałam się na szminkę Maybelline Color Wisper w kolorze 440. To piękny pomarańcz o żelowej konsystencji. Szminka chodziła za mną od dawna (od zeszłego lata) i dopiero teraz zdecydowałam się na nią.


Do mojej kolekcji eliksirów dołączył piękny kolor. Połączenie różu o koralu. Uwielbiam konsystencję tej szminki i dlatego bez wahania zdecydowałam się na kolejną. 


Zastanawiałam się jeszcze nad Astorami (tymi w biało-złotych opakowaniach) Bardzo mnie korciły, ale ostatecznie powstrzymałam się (poproszę o brawa).

W Naturze zostały już same resztki. Zdecydowałam się na róż w sztyfcie, na który polowałam od dawna. Po roztarciu na skórze daje efekt rumieńców, które możemy zaobserwować rano zaraz po przebudzeniu.


Szafa KOBO była ogołocona, jednak udało mi się wygrzebać ostatni wkład w kolorze 205 Golden Rose. Przepiękny cień o mokrej konsystencji. Szkoda, że jest okrągły, a nie prostokątny tak jak cienie inglota
(i zarazem wszystkie moje palety).
Z szafy KOBO miałam ochotę na puder rozświetlający w kuleczkach i spray fixujący. Niestety nie było.


Jako ostatni wygrzebałam Maybelline Color Tattoo w kolorze On and on bronze. Ten kolor jest przepiękny. Również trwałość cienia zachwyca. To był ostatni, najmniej wymacany (dowiedziałam się o tym dopiero po zakupie...) color tattoo (chciałam kupić w rossmannie, ale tamte były wymacane w ohydny sposób).


Podczas wcześniejszej promocji skusiłam się tylko na maskarę do brwi wibo, która jest moją ulubioną maskarą od 2 lat. Powinnam kupić jakieś tusze do rzęs, ale o brakach w moich zapasach dowiedziałam się już po promocji. 

W Biedronce kupiłam jedynie hennę w kremie. Daje o wiele lepszy efekt niż ta w proszku. Szybciej i łatwiej się ja nakłada i jest bardziej trwała. 

Zastanawiam się nad szczoteczką do mycia twarzy, ale nie jestem przekonana o jej jakości... ale może się zdecyduję. W końcu to tylko 20 zł.


PS: Prawdopodobnie 6 czerwca mam obronę licencjatu, od tego momentu powrócę do świata żywych :)
PODPIS

26 komentarzy:

  1. Róż w sztyfcie jest piękny! Bardzo żywy kolor. Z kolei cień z Kobo ma piękną pigmentację i podbicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to złote podbicie jest wyjątkowe.

      Usuń
  2. chciałam on and on bronze kupić, ale uznałam, że mam już podobny cień. a ja kupiłam tylko tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję silnej woli. No właśnie mi brakowało takiego brązu w kolekcji, ale i tak długo się zastanawiałam.

      Usuń
  3. Ten Whisper jest genialny :)
    Kupiłam tą szczoteczkę - nic nie urywa, ale za 20zł jest ok. Powodzenia na obronie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, chciałabym mieć już z głowy.
      w whisperze zakochałam się, opakowanie też bardzo fajne.

      jeśli w poniedziałek w biedrze jeszcze będzie to ją kupię chyba.

      Usuń
  4. Uwielbiam On and On Brozne, tusz do brwi, a szminki Color Whisper są genialne - muszę przygarnąć inne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio stwierdziłam, ze maybelline ma właśnie kilka świetnych perełek i lubię te firmę. Ja żałuję, że nie kupiłam więcej odcieni whisperów.

      Usuń
  5. Ten cień Kobo wygląda ślicznie roztarty na ręce. Ciekawa jestem jaki efekt daje na oku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będę miała czas to może coś wrzucę ; ) od kilku dni jednak męczę color tattoo.

      Usuń
  6. Ten róż w sztyfcie wygląda super :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się i nie jest najgorszy w aplikacji ; )

      Usuń
  7. Również kupiłam Color Tattoo w tym samym odcieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to bardzo uniwersalny cień, pasuje chyba do każdej karnacji ; )

      Usuń
  8. Ten cień z KOBO jest niesamowity <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wygląda wyjątkowo ;) chodziłam za nim i chodziłam i cieszę się, ze się zdecydowałam.

      Usuń
  9. Piekne cienie :) widzialam ten roz,ale nie wzielam go bo byl dotykany i rozmazany ; (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo wszystkie były tak zmacane, że aż ohydnie to wyglądało. Ten był jedyny, schowany, niedotykany <3

      Usuń
  10. Świetny kolor ma ten róż w sztyfcie :) Nie jestem jednak przekonana do kremowych różów, jakoś nie umiem się z nimi obchodzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja używam pod podkład, na sam krem bardzo rozcieram. W tym miejscu używam minimalnej ilości podkładu i pudru, byle tylko utrwalić. Wtedy uzyskuje efekt naturalnych rumieńców.
      Ale faktem jest, że trzeba się trochę pobawić.

      Usuń
  11. Ten róż w sztyfcie wygląda przyjemnie. Czaję się od długiego czasu na cień Golden Rose, ale rozmyślam się przy szafie, bo za każdym razem stwierdzam, że chyba będzie dla mnie zbyt krzykliwy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez się tego obawiałam, ale zamierzam go nosić bardzo, bardzo mocno roztarty i w minimalnej ilości. Taka poświata tylko.

      Usuń
  12. bardzo fajne zakupy, też uwielbiam ten tusz do brwi z wibo :)
    a kolor cienia z kobo jest po prostu śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest wyjątkowy :)
      a co do tuszu, to szkoda tylko, że szczoteczka zabiera tak dużo kosmetyku ;/

      Usuń
  13. śliczny ten kolor z wibo <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam ochotę na ten cień z Kobo, ale nie udało mi się go dostać. Eliksir w tym kolorze chyba mam, ale jakoś nie używam ;) On and on bronze także posiadam, ładny uniwersalny kolorek ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...