środa, 14 maja 2014

Urządzenie do pielęgnacji twarzy Beautyline - Clarisonic w wersji budżetowej.

W blogosferze zawrzało wraz z pojawieniem się najnowszej gazetki urodowej w Biedronce. Jesteśmy już przyzwyczajone, że popularna sieciówka raz na jakiś czas proponuje nam przydatne i ciekawe gadżety w atrakcyjnych cenach. Ale myślę, że urządzenie do pielęgnacji twarzy zwróciło na siebie szczególną uwagę. 

Wyglądem przypomina popularną szczoteczkę Clarisonica, różni się oczywiście ceną. Ta z biedronki jest około 30 razy tańsza. Niestety nie jestem w stanie ich porównać. Nie wątpię, że pierwowzór jest lepiej wykonany, z lepszego tworzywa. Jest ładowalny (nie na baterie), większy... ale nie chcę się tu na niej skupiać. Chciałabym opisać pierwsze wrażenia związane z urządzeniem do pielęgnacji twarzy Beautyline.


  • Fajne, dosyć porządne opakowanie. Wygląda estetycznie, zamyka się na zatrzask. Nadaje się do wygodnego przechowywania w domu. Nadaje się tez na wyjazdy, ale nie jestem pewna, czy chciałabym zabierać ze sobą tak duży przedmiot. Wolałabym raczej zabrać same urządzenie ze szczoteczką. 
  • W zestawie są 4 końcówki: szczoteczka (włosie jest odpowiednio miękkie), masująca (bardzo fajna), lateksowa (również fajna do masażu), z gąbki. Wszystkie 3 są bardzo fajne i przydatne. Ostatnia, z gąbki teoretycznie nadaje się do nakładania makijażu, ale moim zdaniem obraca się za szybko. No chyba, że do jakiegoś super gęstego podkładu. Każda z nich jest porządnie wykonana. Moją wątpliwość budzi tylko fakt, że nasadki pewnego dnia trzeba będzie wymienić. Gdzie można kupić pasujące nasadki?
  • Samo urządzenie jest ładnie i dosyć porządnie wykonane, pewnie leży w dłoni. Jest dosyć ciężkie za sprawą dwóch baterii AA, którymi jest zasilane, a także mechanizmu obrotowego. 
  • Możliwe są dwa stopnie szybkości 
  • Siła urządzenia jest wystarczająca, aby komfortowo je używać. Bałam się, że tak, jak w przypadku frezarki urządzenie będzie się zacinało przy mocniejszym nacisku. Jednak nic takiego się nie dzieje. Ma moc! ; )
  • Cena: 20zł - jakość jest wyższa, niż wskazywałaby na to cena. ie wiem oczywiście jak rządzenie będzie się sprawować za tydzień, miesiąc. Ale jest to pierwsze wrażenie i jest ono bardzo dobre ; )

Używałam już kilkukrotnie tego urządzenia. Oczyszczoną twarz (już po demakijażu płynem micelarnym) masuję szczotką zwilżoną wodą i kremem do mycia twarzy. Jest to bardzo przyjemne uczucie. Następnie nakładam olejek na twarz i masuję nakładką masująca (z tymi kuleczkami). Ten zabieg jest równie relaksujący. 

Nie jest to Clarisonic, ale produkt za niską cenę i przyzwoitą jakość. Prosiłyście o recenzję, jeśli Was przekonała polecam udać się na polowanie do biedronki. Może uda Wam się jeszcze je znaleźć. 


 PODPIS

16 komentarzy:

  1. Eh, oczywiście nie mam jak kupić ;)
    Wygląda porządnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie podobny post ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. a widziałaś eko pędzle do makijażu? jeśli tak, co o nich sądzisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podłączam się do pytania!

      Usuń
  4. również kupiłam tą szczoteczkę i na razie nie mam zdania na jej temat ;d trochę mnie podrażnia szczoteczka :<

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna jest ta szczoteczka! :) Ja również się na nią zdecydowałam. Zapraszam do przeczytania mojej opinii na jej temat :)
    Buziaki, Michalina.
    www.soinspiring.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Prowadzisz naprawdę świetnego bloga! Już chyba od ponad roku go obserwuje i nigdy się nie zawiodę! ;) tym razem z szczoteczką z biedronki było podobnie, zastanawiałam się nad kupnem ale już mnie namówiłaś ! świetny blog, recenzje, super!! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. o ja cie dziś lece do biedronki, oby jeszcze bylo ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. również ją posiadam i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie w biedronce na bank jej już nie ma ;D jedna na całe miasteczko zawsze trzeba w dzień promocji się udać bo inaczej lipa

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki urok tanich frezarek, że do niczego sie nie nadają ;)
    Mam szczoteczkę, ale dla mnie szczoteczkowa końcówka mogłaby być ciut delikatniejsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja niestety już się nie załapałam na nią ;( Ale chyba zacznę odkładać pieniążki na Mia :) Świetny blog! Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Żałuję, że nie trafiłam na nią w Biedronce. Może jeszcze kiedyś zawita i będzie okazja do kupna.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz :). Na wszystkie odpowiadam tutaj.
Życzę miłej lektury.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...